wtorek, 19 stycznia 2016

za mało...

„Za mało się bawiłem”. Tak codziennie wieczorem odpowiada Staś na nasze słowa, iż czas spać. Dzisiaj ja mam ochotę tak powiedzieć. Za mało nacieszyłam się zimą i bożonarodzeniowymi dekoracjami.  W Waszych domach królują hiacynty, tulipany, a u mnie wciąż szarość. Wciąż lampiony, choinka i kropla czerwieni. I dobrze mi z tym. Bo każda pora roku musi mieć swój czas. Zima to dla mnie okres wyciszenia i spokoju. Wieczory przy blasku świec właśnie. Czasem grzaniec z aromatyczną pomarańczą. I ulubione bagietki z serem do tego.  


czwartek, 31 grudnia 2015

Rok 2015 zbliża się do końca i jest to odpowiednia chwila by powiedzieć dziękuję. Dziękuję Wam moi Drodzy, Kochani i Wierni Czytelnicy. Za to, że jesteście, że czytacie, zaglądacie, zostawiacie dobre słowo...

czwartek, 26 listopada 2015

BLACK FRIDAY i rozmyślań o sofie ciąg dalszy...

Już jutro czarny piątek w wielu, wielu sklepach. I ja zapraszam Was na Black Friday do OLD COTTAGE. WSZYSTKO (oprócz szydełkowych maskotek) zostaje przecenione o 30% plus darmowa wysyłka. Ceny w sklepie pozostaną bez zmian, ale po dokonaniu przez Was zakupów wyślę maila z informacją o całkowitym koszcie zamówienia. Dlatego proszę Was o wybranie opcji płatność przelewem. No i od soboty do przyszłego piątku (04.12.2015) koszt dostawy bez względu na rozmiar i rodzaj przesyłki to tylko 5 zł.




piątek, 6 listopada 2015

biała dama....

Zauroczyła mnie pewna dama. Nazywa się HOLMSUND i można ja spotkać w IKEA (klik). Jest tylko jeden problem – jest biała.  


wtorek, 3 listopada 2015

Rudy rudy... lis

via Pinterest
Czy już pisałam, że lubię jesień? To żart oczywiście, bo tym stwierdzeniem zamęczam Was od dłuższego czasu...  Ale jak tu nie kochać tych odcieni rudego, żółtego, pomarańczowego, no jak??

poniedziałek, 26 października 2015

królowa jesieni



Tak, dynia jest zdecydowanie królową jesieni. Może być wspaniałą dekoracją domu, balkonu, tarasu, nie tylko lampionem na Halloween...

środa, 21 października 2015

...

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 
zostaną po nich buty i telefon głuchy 
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze 
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje 
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna 
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy 
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego. 

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna 
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście 
przychodzi jednocześnie jak patos i humor 
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej 
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu 
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon 
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy 
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć 
kochamy wciąż za mało i stale za późno 

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze 
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny 

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą 
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą 
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości 
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.
ks. Jan Twardowski

Zajrzałam dziś na jeden z ulubionych zagranicznych blogów, który był zawsze dla mnie niedoścignionym wzorem, skarbnicą inspiracji... Był... Niestety Katja autorka bloga VERSPONNENES już nigdy nie zachwyci mnie żadnym nowym pledem, żadnym nowym wzorem... Nie znałam Jej, nie napisałam nigdy żadnego komentarza na Jej blogu, ale podziwiałam od lat. Pamiętacie moją poduchę szydełkową kwiat? To właśnie u Katji zobaczyłam ten wzór  po raz pierwszy. U Katji podziwiałam wspaniałe zestawienia kolorów na szydełkowych pledach, a w tym w śnieżynki zakochałam się bez pamięci - jest na mojej liście prac do wykonania..

Wiedziałam, że jest chora... nie znam niemieckiego więc ten blog ZAWSZE tłumaczyłam w wujku google,  mocno wierzyłam, że Jej się uda... 

Katja odeszła 13 października 2015 roku... Dlaczego dopiero dziś o tym piszę? Będąc na wyjeździe mieliśmy bardzo kiepski zasięg i tak naprawdę moja aktywność w necie ograniczała się do sprawdzenia poczty i kilku lajków na fb...  Dziś postanowiłam podejrzeć Ją przy pracy. Nie wiem czemu, ale musiałam napisać kilka słów,  oddać Jej hołd... Po prostu  napisać, że była dla mnie ważna...


wtorek, 20 października 2015

Do you remember...

Zupełnie zaskoczyła mnie propozycja wyjazdu na tydzień w góry. Bo pogoda jakaś taka nijaka się wydawała, no i Stasia przedszkole (wszak zerówka to nie przelewki) i 158 powodów na nie. Ale gdy Bąbel dostał ostrego ataku alergii (winogrona!!) na 95% i tak siedzielibyśmy w domu zdecydowałam się bez chwili wahania. Na wyjazd upiekłam pasztet z selera, tym razem z dodatkiem dyni Hokkaido, ciasto dyniowe według przepisu Beaty z Lawendowego domu (pyyyycha!!), usmażyłam kotlety z kaszy gryczanej i byłam gotowa. 

piątek, 2 października 2015

Dzień Aniołów Stróżów...

Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny. Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości, który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy. Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją. Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział: 
  
- Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.

 Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony, by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał, pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć. Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa, której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu. Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła:

- Jak mogłeś do tego dopuścić ? Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im - oskarżył. - Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła.

- Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają - odpowiedział starszy anioł. - Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto. Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną, w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam. W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę. W zamian za nią dałem mu ich krowę. Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają.

     Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą...
     Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę zostawiając piękne ślady w naszych sercach. I nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaźnie.

     Wczoraj jest historią. 
Jutro jest tajemnicą.
     Dziś jest darem... 



miłego weekendu Kochani...
Ania

czwartek, 1 października 2015

zostań wege...

Kolejny międzynarodowy dzień i kolejny wpis kulinarny. Wybaczcie, ale musiałam. Dziś jest Międzynarodowy dzień wegetarianizmu. To świetna okazja by spróbować diety bezmięsnej. Ja od ponad 3 miesięcy nie jem mięsa i wiecie co, dobrze mi z  tym. Nie, nie jestem wegetarianką, bo w mojej diecie nadal znajdują  się ryby, jajka no i nabiał. Myślę, ba wiem,  że  na wszystko przyjdzie czas...