czwartek, 2 kwietnia 2015

Czytamy, bo lubimy...

Nie będę pisała mądrych słów, iż czytanie wzbogaca słownictwo, rozwija wyobraźnię... Napiszę o naszej  miłości do książek. O wspólnym, nie tylko wieczornym, czytaniu. O ulubionych pisarzach i niesamowitych pamiątkach - autografach. Naszych, choć powinnam napisać Stasia. Bowiem dzisiejsze święto jest dedykowane Milusińskim i ich książeczkom. Ten post miał powstać już dawno, ale  dzisiejsza data - 2 kwietnia - jest ku temu idealna - 210 rocznica urodzin Hansa Christiana Andersena i Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci...


niedziela, 1 marca 2015

Niedzielny kadr...



Nie, nie dzisiejszy, bo wciąż chorujemy. Do przeziębionej mamy dołączył Staś z anginą. I tak w duecie kaszlemy i pociągamy nosem.
Wspominamy, jak to było 2 tygodnie temu... W walentynkowy weekend wybraliśmy się na dłuuugi spacer po lesie...

niedziela, 8 lutego 2015

ale za to niedziela...

ta puszka na sznurek jest rewelacyjna...
uwielbiam ją w roli doniczki, lub tak jak dziś, w roli wazonu...


To już ponad tydzień jak moi Mężczyźni wyjechali na zimowy odpoczynek. Nawet nie spodziewałam się, że tak fajnie minie nam ten czas...

sobota, 31 stycznia 2015

coś dla łasuchów, coś na narciarzy...


Moi Mężczyźni wyjechali dziś na narty, na tygodniowe szaleństwo na biegówkach i zjazdówkach... Jak na  prawdziwą "matkę polkę" i "matkę panikarę" przystało, jednym z kluczowych zagadnień  jest dla mnie prawidłowe odżywianie Stasia. Zwłaszcza pod moja nieobecność. Panowie wyjechali do moich Teściów, więc o śniadania, obiady i kolacje jestem spokojna. Martwią mnie natomiast przekąski pomiędzy sportowym szaleństwem. 

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Dom z czerwonej cegły...


Jakiś czas temu napisałam, iż marzę o własnym domu (klik). Ale nie takim zwyczajnym, który wybiera się z katalogu i sprytna ekipa stawia w przeciągu roku (nie wiem, czy nie przesadziłam, bo tak naprawdę nigdy ten temat mnie nie interesował). Marzę, o starym domu z czerwonej cegły, drewnianym gankiem i kotem wylegującym się na słoneczku. Co jakiś czas jakieś siedlisko na Mazurach przykuwa moją uwagę na dłuższą chwilę, ale wiem, że  to jeszcze nie ta pora. 

piątek, 23 stycznia 2015

kropla czerwieni...



...wnętrze odmieni - te kilka słów, które kiedyś gdzieś przeczytałam sprawdza się teraz doskonale. Za oknem szaro buro i ponuro potrzebuję więc energetycznego zastrzyku.  Dlatego nie chowam jeszcze bożonarodzeniowych dekoracji, bo czerwień w połączeniu z ulubionymi szarościami to duet idealny. Zastrzyk energii bez kofeiny...