czwartek, 25 sierpnia 2016

mustard...

Dopiero sobie uzmysłowiłam, że mięło 10 (tak DZIESIĘĆ) dni od zakończenia konkursu. Bardzo, bardzo Was przepraszam, coś za bardzo rozleniwiły mnie te wakacje. By nie przedłużać podaje wyniki. 

piątek, 12 sierpnia 2016

Letnia kuchnia

„Co to jest?” zapytacie pewnie. Przeglądając dokładnie stronę, skąd pochodzi projekt mojego wymarzonego domu natrafiłam na taką właśnie zakładkę. I od razu przypomniały mi się wakacje u Babci na wsi. Beztroskie dzieciństwo, maliny prosto z krzaka, staw z kaczkami, króliki, które karmiliśmy liśćmi akacji i letnia kuchnia właśnie.

środa, 3 sierpnia 2016

konkurs z marką L'Occitane

Kochani
Mam dla Was niespodziankę: konkurs/ zabawę z marką L’Occitane . Czy pamiętacie mój wpis o warsztatach zapachowych zorganizowanych przez tę markę? Pisałam wówczas o moim idealnym letnim zapachu werbenie. A że wakacje i sezon urlopowo-wyjazdowy w pełni mam dziś dla Was  zestaw podróżny właśnie z kolekcji WERBENA
  
Co trzeba zrobić?? Po prostu:

 Opisz w komentarzu pod tym postem  swój ulubiony letni zapach.
Czy będzie to zapach lodów jagodowych , morskiej wody, a może płatków słonecznika? 
Napisz jak pachnie lato, jak Ty chciałabyś pachnieć  latem.


Trzy najbardziej kreatywne odpowiedzi nagrodzę  podróżnym zestawem z kolekcji WERBENA. W jego skład wchodzą mydełko (oparte w 100% na roślinnej bazie z dodatkiem odżywczego masła shea)  o gramaturze  50g oraz żel pod prysznic  (eteryczne olejki werbeny, pomarańczy, geranium oraz drzewa cytrynowego wygładzają i pielęgnują nawet najbardziej wrażliwą skórę) o pojemności 75 ml. Czyż nie są idealne do letniej kosmetyczki?

Konkurs trwa do 15 sierpnia do 23:59.  

pozdrawiam
Ania


wtorek, 2 sierpnia 2016

pestki słonecznika

Któż z nas nie łuskał pestek  słonecznika w dzieciństwie? Ten smak to dla mnie  symbol lata zapamiętany jeszcze z  dzieciństwa (obok wody z sokiem z saturatora, i oranżady w woreczku).

piątek, 29 lipca 2016

dom idealny...

Pytacie mnie czasem w mailach, co się dzieje, że nie piszę? Że znów minęło trochę czasu od ostatniego wpisu. Że obiecałam  częściej informować co u nas sie dzieje.  To bardzo miłe, iż pamiętacie, chcecie wiedzieć co u mnie, co u nas słychać. I jak się wytłumaczyć  z tej przerwy? Napiszę krótko czerwiec nie był moim ulubionym miesiącem w tym roku. 

wtorek, 31 maja 2016

jeszcze maj...

Maj, ostatni jego dzień, a ja nie pochwaliłam go ani jednym słowem. Maj cudownie pachnący miesiąc.  Bzem, akacją i peoniami. Maj to szparagi, rabarbar, pierwsze truskawki i młode ziemniaczki z koperkiem (i obowiązkowo kefirem, który zastępuje zsiadłe mleko z dzieciństwa). W ostatnim poście pisałam o zapachach, które kojarzą mi się z dzieciństwem. I chyba na starość staję  się sentymentalna, bo tęsknię do takiej prostoty.  Do ciszy za oknem i zielonych łąk. Do czystych plaż. 

sobota, 28 maja 2016

"Zapachy Prowansji" czyli pachnące warsztaty z L'Occitane

Zapach… W moich wspomnieniach to on odgrywa rolę pierwszoplanową. Wystarczy krótka chwila, aromat truskawek, a ja widzę siebie - małą dziewczynkę, która z uśmiechem je pałaszuje (obowiązkowo polane gęstą śmietaną i posypane cukrem). Wystarczy sekunda, a ja pamiętam duszący (tak, teraz mogę go tak określić) zapach Kobako, którego wiele lat temu używała moja Mama. Z dzieciństwem zawsze też będzie kojarzył mi się zapach morskiej wody i rurek z bitą śmietaną z kołobrzeskiej Fregaty… Pamiętam też pierwsze samodzielnie wybrane perfumy, choć tak naprawdę był to „tylko” dezodorant Basia. Pachniał trochę mydłem, trochę zielonym jabłuszkiem i trudnymi do określenia kwiatami. Ale ja, dzięki niemu, czułam się taka dorosła.


Zaproszenie na warsztaty "Zapachy Prowansji"