poniedziałek, 26 stycznia 2015

Dom z czerwonej cegły...


Jakiś czas temu napisałam, iż marzę o własnym domu (klik). Ale nie takim zwyczajnym, który wybiera się z katalogu i sprytna ekipa stawia w przeciągu roku (nie wiem, czy nie przesadziłam, bo tak naprawdę nigdy ten temat mnie nie interesował). Marzę, o starym domu z czerwonej cegły, drewnianym gankiem i kotem wylegującym się na słoneczku. Co jakiś czas jakieś siedlisko na Mazurach przykuwa moją uwagę na dłuższą chwilę, ale wiem, że  to jeszcze nie ta pora. 



Praca mojego M wiąże nas z Warszawą, a nie wyobrażam sobie weekendowego tatusia lub by mieć dom tylko na wakacje i święta. Bo jest jeszcze tyle miejsc, których nie widzieliśmy, tyle miejsc, które chcielibyśmy pokazać Stasiowi. Więc tylko marzę sobie przed zaśnięciem o małym ceglanym domku. Marzę, iż będzie pełen słońca, ze skrzypiącą drewnianą podłogą i kominkiem, przy którym czas jakoś inaczej płynie. Marzę o dużym ogrodzie obowiązkowo z krzakiem bzu i ziołowymi rabatkami. 



Oglądając najnowszy wiosenno - letni katalog Ib Laursena serce zabiło mi szybciej, bo dom, który tam zobaczyłam, jest taki, jak w moich marzeniach. Mogłabym wprowadzić się tam chociażby dziś. Usiąść w tym wiklinowym fotelu z kubkiem herbaty i słuchać ptaków za oknem.  A w ciepłe letnie wieczory czekać na zachód słońca na tym właśnie ganku. Jest niesamowity, prawda??


Gdy ostatnio prezentowałam Wam najnowszy katalog z ceramiką MYNTE   nowy, różowy kolor – vintage rose – nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Pamiętam, napisałam wówczas, iż jest to kolor bez polotu, zwyczajnie mdły.  Dziś widząc go w towarzystwie szarości i bieli biję się w pierś za te słowa.  Na zdjęciach w wiosenno – letnim katalogu wygląda świeżo i na pewno nie jest mdły. Tak, jak napisałam wówczas, potrzebował innego zestawienia, innego towarzystwa.


A jeśli interesuje Was, jakie jeszcze nowości przygotował Ib Laursen na nadchodzącą wiosnę i lato zapraszam do lektury. Cały katalog można obejrzeć tu...      

 




A teraz zmykam, by przygotować się do wyjazdu ze Stasiem
na kulinarne warsztaty do IKEA...
Pozdrawiam
Ania

       zdjęcia Ib Laursen

18 komentarzy:

  1. marzenia to piękna rzecz, a wizualizacje się sprawdzają, wiem to :)
    rzeczywiście przepiękne wnętrza...


    ps. pozdrawiam i zapraszam na moje Walentynkowe Candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandrynko :))
      czym byłby świat, nasze życie bez marzeń...
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. tak, jest cudny...
      taki idealny, że nie zmieniłabym w nim nic... ;))
      pozdrawiam cieplutko :))
      Ania

      Usuń
  3. Pamiętaj że marzenia zawsze się spełniają :) Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na Mazury :)
    so shabby, so chic blog zapraszam TUTAJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marzenia o domu na Mazurach wracają jak bumerang gdy jesteśmy u moich Rodziców w Węgorzewie.. wycieczki po okolicy tej bliższej i dalszej, te wszystkie domu z tabliczkami "na sprzedaż" kuszą i nęcą ;))
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  4. Marzenia się spełniają, trzeba tylko głęboko wierzyć ... Także nie odpuszczaj i bądź wytrwała, bo pięknie marzysz :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, bez marzeń nasze życie było by puste...
      Dziękuję :))))))))))))))))))))))
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dziękuję :))
      pozdrawiam serdecznie :))
      ale piękna zima u Was ;))
      u nas po ubiegłotygodniowym śniegu pozostało tylko wspomnienie...
      Ania

      Usuń
  6. Też marzę:) Życzę Ci Kochana, abyś spełniła szybko te marzenia:) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga :)
      Dziękuję :)))
      I ja życzę Tobie, by Twoje marzenia się spełniły, nawet te najskrytsze, te najmniejsze i najgłębiej schowane...
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  7. Powodzenia w dalszym szukaniu. Życzę Ci wytrzymałości i szybkiego znalezienia swoich wymarzonych czterech ścian. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko :))
      znalazłam taki, który śni mi się po nocach... ale według mojego M nie ta lokalizacja... bo z okien nie widać jezior (to moje marzenie) lub gór (priorytet M) ... nasi Przyjaciele wybudowali sobie dom w małej wiosce (7 domów) w środku lasu i gdy pojechaliśmy ich odwiedzić zakochałam się w jednym z tych 7 domów... opuszczonym, na skraju lasu... poezja... mój realista stwierdził, że nadaje się tylko do rozbiórki...
      ale On nie czyta blogów ludzi/dziewczyn które z takich miejsc "do rozbiórki" stworzyły przepiękne miejsca... chociażby jak Inga Dom przy Kwiatowej...
      pozdrawiam
      Ania
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  8. Jestem u ciebie po raz pierwszy i zostanę na dłużej -jeśli pozwolisz - bo bardzo mi się u Ciebie podoba! :-)) Piękny dom sobie wybrałaś! Mam nadzieję, że kiedyś Twoje marzenie się ziści i zamieszkasz właśnie w takim wymarzonym domu i będziesz mogła wylegiwać się w ulubionym fotelu i oglądać wschody i zachody słońca! :) Trzymam kciuki i do zobaczenia! :) Pozdrawiam ciepło, Magda
    P.S. W wolnej chwili zapraszam i do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleno :))
      zapraszam na dłużej :)) zajrzałam do Ciebie i zauroczyły mnie Twoje wianki :)) piękne rzeczy tworzysz :))
      dziś zapraszam na pyszne batony musli... najfajniejsze w nich jest to, że robi się je szybko i można dodać ulubione dodatki i to za każdym razem inne ;))
      pozdrawiam
      Ania
      na

      Usuń
  9. Niech żyją marzenia! Niech się spełniają! Ja też mam pełną głowę marzeń i ufam, że się ziszczą:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i życzę Ci z całego serca spełnienia WSZYSTKICH marzeń :)) czym byłby świat bez nich??!!
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń

Dziękuję ...