poniedziałek, 19 listopada 2012

w kratkę


Po tęczowych kolorach przyszedł czas na stonowane barwy, na szary len... ostatnio znów trochę czasu spędziłam szyjąc, bo ja naprawdę lubię swoją maszynę i lubię szyć. Tak powstała seria lnianych koszyków na wszelkiego rodzaju przydasie...


Ten pełni rolę doniczki na mocno już sfatygowaną lawendę, ale może być koszykiem na pieczywo/bagietki zwłaszcza w połączeniu z fantastycznym kremem kasztanowym Bonne Maman.


Do dekoracji użyłam szydełkowego kwiatka, który możecie zobaczyć chociażby tu, tylko tym razem zamiast ozdobnego guzika wykorzystałam moją pierwszą materiałową różę (fajnie się je robi, tylko żebym jeszcze nie sklejała sobie tak paluchów szybkoschnącym klejem) ...


A następnym razem napiszę Wam o cudnych prezentach... 

P.S.obiecane zdjęcia ciasta  już wkrótce, bo wczoraj zamiast siedzieć w domu i piec drożdżowe spędziłam dzień z Przyjaciółką... były plotki, pyszna kawa (i ciasto) w Tchibo  i było też uganianie się za dwójką rozbrykanych Dwulatków, jednym słowem było fajne...

pozdrawiam
Ania

40 komentarzy:

  1. Piękne lniane koszyczki - pomysł połączenia szydełkowego kwiatuszka z kraciastym guziczkiem bardzo mi się podoba!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brydziu :)
      dziękuję :)) len to chyba świetnie wygląda ze wszystkim :)) a jak idzie szycie zasłonek do kuchni??? nie mogę się już doczekać efektu końcowego :))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Qrko :))
      dziękuje :))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  3. rzeczywiście stonowały się kolory ale tak też jest pięknie!

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lavande :))te barwy są bliższe mojemu sercu :))
      ale i taka energetyzująca dawka koloru w postaci jesiennej zabawy w kolory była mi potrzebna :))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  4. Cudny lniany koszyk z cudnym kwiatkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julitta :))
      witaj na moim blogu:)) i dziękuje :)) fajne te kwiatki i tak naprawdę nie takie trudne do zrobienia, tylko te posklejane paluchy ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  5. Urocze, naprawdę piękne. Uwielbiam len :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Goya Rose :)
      dziękuję :))
      ja też należę do miłośników lnu :)) uwielbiam jego zapach, kolor, fakturę - tę zgrzebność ...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  6. Kwiatek jest śliczny... robisz pięknie... więc nie sklejaj paluchy i produkuj je hurtowo :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakręcona Kurko :))
      dziękuję :))
      paluchy tak naprawdę przyzwyczajone do Kropelki, bo i często jako "pani mechanik" sklejam samochody Stasia ;)) po prostu muszę dużo ćwiczyć by nabrać wprawy, a tu szydełkowe zamówienia czekają...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  7. Fajne koszyczki. Ja również zbierałam się do szycia takowych ale popsuła mi się maszyna :( Wrrrrrr
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Werando Eulalii :))
      dziękuję :)) i mam nadzieję, że Twoje kłopoty z maszyną szybko się skończą... ja mam takie zrywy, albo maszyna stoi nie używana 2 miesiące, albo mi szkoda każdej chwili bez szycia...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Basiu :)) mamy tę sama miłość ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  9. Cieszę się bardzo, że wybrałaś "niesiedzenie" w domu i miło spędziłaś czas. I trochę tęsknię i zazdroszczę, bo u nas znów przeziębienia:/
    Koszyczki śliczne!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu ściągnęłam Cię myślami :)))
      gdy Dzieci wyzdrowieją to może uda nam się spotkać... a jak Kazio zaaklimatyzował się w przedszkolu??
      dużo zdrówka życzymy :)))))))))))))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  10. Aniu piekne koszyczki, ja tez uwielbiam len. A kwiatuszek na nim to wisienka na torcie.
    usciski
    ps: az wstyd sie przyznac ja jeszcze nie zaczelam, bo wciaz dostaje zamowienia na "wczoraj" hihi, mam zamiar sie poprawic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko :))
      spokojnie :)) mamy czas :)) teraz planuję powiesić zasłony serii z Notre Dame z czerwonym paskiem), na które czekam, a o lambrekinie to myślę na wiosnę- ukwiecony parapet i Twój piękny lambrekin to mój plan ;))więc się nie stresuj i kończ co masz zaczęte i pilne :)) ja muszę sprawdzić, czy już watolina do dyń jest w ulubionym sklepie z materiałami, bo miała być po 15 listopada...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  11. Pięknie ozdobiłaś koszyczki. Jaka szkoda, że ja nie potrafię szyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko :)
      ale robisz piękne rzeczy na szydełku :))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  12. Świetne są!
    Może wreszcie to mnie zdopinguje, żeby usiąść w weekend i uszyć koszyczek, bo już ileś tygodni mam materiał!

    W ogóle fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una :))
      witaj :)
      mój len chyba z rok nabierał mocy prawnej ;))
      dziękuję :))
      i pozdrawiam
      Ania

      Usuń
    2. Ja mam materiały, które czekają lata! Już nawet nie liczę, ile... Czemu doba jest taka krótka? ;>

      Usuń
  13. Świetny koszyczek! I ta róża kapitalna! Pierwsza, mówisz? Tym bardziej doceniam jej urok!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Petro :))
      naprawdę pierwsza :)) i dlatego trafiła na "okładkę", tzn jako ozdoba koszyka... bo ja mam sentyment do moich prototypów ;))
      dziękuję :))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  14. Super koszyczek!!! Wszystko takie eleganckie i przyjemne dla oka, a róża jest obłędna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roza Roz :))
      dziękuję :)) to jest to, co lubię najbardziej...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  15. Len jest tak klasycznie piękny...

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne te lniane koszyczki:)
    buzi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny koszyczek
    pozdrawiam Aniu

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedno słowo-Śliczny!!!:-) pozdrawiam***

    OdpowiedzUsuń
  19. koszyczki szałowe :)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. pięknie uwielbiam taki delikatny stonowany styl :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne koszyki i doskonały pomysł na ozdobienie ich kwiatkiem zrobionym z podobnej kolorystycznie takniny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U ciebie znowu tak pięknie :) zapraszam na swojego bloga na wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie stonowane kolory kocham najbardziej :) cuda Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Subtelnie i pięknie, brawo ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne koszyczki/woreczki. Szydełkowy kwiatuszek to taka kropka nad "i". Dodaje uroku.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...