czwartek, 25 sierpnia 2016

mustard...

Dopiero sobie uzmysłowiłam, że mięło 10 (tak DZIESIĘĆ) dni od zakończenia konkursu. Bardzo, bardzo Was przepraszam, coś za bardzo rozleniwiły mnie te wakacje. By nie przedłużać podaje wyniki. 


Nagrody powędrują do: Jagi (za wspaniały opis zapachów ogrodu – floksy to kwiaty, które kojarzą mi się z ogródkiem mojej Babci i Mamy i mam do nich ogromny sentyment i Jaguś po prostu nimi mnie „kupiłaś”.
Druga równorzędna nagroda wędruje do Magdy Em. Bo wakacje bez wyjazdu nad morze to nie wakacje (notabene przygotowuję wpis o wakacjach marzeń, czyli "Góry czy Mazury?").   No i jak na prawdziwego łasucha przystało  już mi ślinka leci na sama myśl o młodych ziemniaczkach z koperkiem (koniecznie z kwaśnym mlekiem).
Trzeci zestaw kosmetyków powędruje do Uli K (anonimowej) bo zżera mnie ciekawość dlaczego Paryż pachnie czarną porzeczką, a Hiszpania eukaliptusem i tuńczykiem… I dlatego, że ja też mam czasem ochotę poskakać po kałużach.

Dziewczyny proszę prześlijcie mi adresy do wysyłki na  mój adres mailowy:
home-sweet-home@wp.pl


Czy przygotowujecie się na jesienną słotę? Ja podświadomie już tak. Zakupiłam ostatnio świetne bawełniane niteczki i dziergam poszewki na poduchy. Jedna będzie w kolorze musztardowym właśnie. I choć 16 kwadratów zrobiłam w ciągu 1,5 dnia nie mogę się zmobilizować by połączycie je w całość. To chyba brak odpowiedniego materiału na tył poszewki działa tak demoralizująco. Wsadziłam je do cudnej siatki na ryby wyszukanej na Grzegórzeckiej (pamiętacie? - to targ staroci i rupieci w Krakowie) i tak leżą i czekają na swoje 5 minut (sesję fotograficzna także). W ramach rekompensaty prawie z każdego  spaceru wracam z  bukietem w odcieniach żółtego. Czasem to nieśmiertelnik- kocanka, która  po francusku nazywa się immortelle-  prawda, że brzmi tajemniczo (tak na marginesie pięknie się zasuszył), czasem wrotycz lub nawłoć. A w  chłodne wieczory lubię przykrywać stopy pledem kolorze musztardy. To chyba jeden z najbardziej udanych zakupów ze sklepu na literkę „B”. Nie sądziłam, że pled będzie tak dobrej jakości i nawet po kilku praniach będzie wyglądał jak nowy. I ten kolor...  wciąż i wciąż mnie zachwyca. Tak fajnie gra z tymi bukietami. No mam coś z Monka jak nic – nie lubię chaosu kolorystycznego.


Nawet w kuchni króluje żółty z musztardą, czyli najpyszniejsza tarta z kurkami, łagodną musztardą i fetą. I oczywiście pestkami słonecznika. I zmykam już spać, bo jutro dużo będzie się działo, oj będzie… ale o tym innym razem




pozdrawiam
Ania

21 komentarzy:

  1. żółty, musztardowy, pomarańczowy to dla mnie już oznaki jesieni ... więc poki co, jeszcze nie wyciągam, chowam głęboko, chociaż podświadomie czuję, że już rozglądam się w kierunku takich barw ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomko :)
      w zupełności się z Tobą zgadzam :) żółty w odcieniach to kolory jesieni. Jesieni słonecznej, ciepłej, pięknej. A że tegoroczne lato nie rozpieszczało nas pogodą zdecydowanie szybciej zarówno pled jak i wrotycz "pojawiły się na salonach" ;) Choć czasem z bazarku wracałam z bukietem różowych astrów lub gladioli i wówczas wiedziałam, że to jeszcze lato :)
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. EdiPassione :) dziękuję :) która skrzyneczka?? ta na parapecie to dzieło mojego M :) uwielbiam ją :)
      A taca to sieciówka, czyli H&M - ale wg mnie fajnie razem wyglądają i często występują w duecie :)
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  3. Hura! Dziękuję Aniu za wyróżnienie mojej osoby :))
    Gratuluję moim współwygranym :)
    Co do żółtego to mam go mało, ale koc musztardowy z "B" też posiadam i właśnie w tym tygodniu znów wrócił do łask (na początku - bo teraz słońce daje ostro. Ślicznie się u Ciebie wszystko zgrywa kolorystycznie :) Jak zawsze :) Bardzo lubię Twoje kadry mieszkaniowe!! :)

    Uściski <3

    OdpowiedzUsuń
  4. lubie musztardwy , kolor i sos ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. I dla mnie ten kolor oznacza rychłą jesień :) Lubię dekoracje w barwach jesieni :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, bardzo lubię kolor musztardowy i jesienią wyciągam go z szafy. :) Twoje kolory musztardy i żółci bardzo mi sie podobają - pled baardzo mi się podoba. Czekam na Twoje gotowe poszewki. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny zestaw kolorów. Ten musztardowy nigdy do mnie nie przemawiał ale na Twoich zdjęciach wygląda super. Pledzik też mam z B. ale szary :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kurki ! Pozdrawiam - Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne dodatki - urokliwie i bardzo ładny kolor.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też uwielbiam ten kolor :) Pięknie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czekam na poduchę juz uszytą na pewno bedzie piękna.Aniu mam materiał w jodełkę, będzie pasował do wełenki musztardowej może chcesz?
    dzięki za wyróżnienie ach te floksy, obecnie robię dużą grządkę z różnymi kolorami floksów oraz oddzielną z różnymi kolorami liliowców, bardzo polubilam te kwiaty.
    mój adres to switka@elbi.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny musztardowy post.Lubię ten kolor latem,jesienią i zimą.
    Mogłabym się dowiedzieć jakie to niteczki są dobre na poszewki na poduszki?
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię musztardowy, a swoimi bukietami narobiłaś mi ochoty na własny - chyba w czwartek jak odprowadzę dzieciaki do przedszkola, to pospaceruję i mam nadzieję, napotkam na mojej drodze jakieś urocze kwiaty do wazonu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musztardowy kolor nieodłącznie kojarzy mi się z jesienną aurą, mam taki szal i tylko jesienią mam na niego ochotę :), tarta wygląda smakowicie, zrobiłam się głodna wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu daj znać jak nadasz przesyłkę,bo skrzynke mi zapychają reklamy i mogę wyrzucić avizo .
    pozdraiwm

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesień już idzie :) Podsunęłaś mi pomysł co zrobić z moimi kurkami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyjątkowo ciekawy blog, chciałabym, aby znalazł się na liście najlepszych blogów o wystroju wnętrz! Zapraszam na stronę http://dekordia.pl/najlepsze_blogi/, gdzie można pobierać odznakę Blogu na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęia:) Koniecznie pokaż efekty tego dziergania, jak wyszły poduszki? Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...