środa, 5 czerwca 2013

fotel...

 

Pewnie każda z Was ma ulubiony mebel... komodę, stolik, toaletkę po Babci...
Naszym, bo nie tylko moim, ale i moich Mężczyzn także, ulubionym meblem  jest ten niepozorny fotel... niepozorny, ale chyba najwygodniejszy ze wszystkich foteli na świecie... moi Mężczyźni rywalizują o niego niemalże codziennie... bo wspaniale ogląda się w nim Reksia, słucha muzyki, czyta, drzemie... lub dzierga (to już ja gdy czasem choć na chwilę, tak jak teraz mebel jest wolny...). Był to  nasz pierwszy zakup po ślubie, chyba nawet przed lodówką...

 

 Fotel, który dzięki nowemu lnianemu pokrowcowi  nie wygląda na swoje 14 lat...

 

Fotel, który już wielokrotnie mieliśmy oddać lub wyrzucić... Fotel,któremu  "konkurencja" nie dorównuje do pięt... może nie jest aż tak urodziwy, ale wygodny jak wszyscy diabli, a dodatkowym atutem jest szuflada na zapasową kołdrę....


I ukochany łubin... także niepozorny, nawet przez niektórych nazywany chwastem, nie kwiatem... razem wyglądają świetnie... oczywiście na co dzień łubin nie stoi na podłodze, ale na stoliczku obok...
Obecny, neutralny kolor pokrowca pozwala mi na kolorowe szaleństwa z poduchami, z kwiatami... dziś jest to łubin, w ubiegłym tygodniu była to akacja, a w planach lewkonie i piwonie, później goździki brodate, gladiole, astry...


pozdrawiam
Anna

75 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie fotele, w których można się zatopić ...zresztą jestem mistrzem spania w fotelach, jeszcze będą nastolatką rodzice nie mogli się nadziwić jak ja mogę spać w fotelu w dodatku w dość dziwnych pozycjach :) dlatego nie dziwię się że nie możecie się z nim rozstać bo wygodny fotel to skarb rodzinny :) ...łubin piękny kwiat naszych wiejskich ogrodów .
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Corofini :))
      witaj :))
      uśmiechnęłam się na myśl drzemki w fotelu w wymyślnych pozycjach ;)) fotel jest na tyle szeroki, że mieścimy się na nim we dwójkę (czyt. rodzic + Staś) i to jest w nim najfajniejsze - ta bliskość ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  2. Też mam taki fotel. Obecnie nie pasuje mi już nigdzie, ale bez niego byłoby ciężko.Muszę mu uszyć nowe wdzianko, więc chętnie podpatruję Twoje. Łubin piękny, zachwyca i w ogrodzie i w wazonie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabraj :))
      podpatruj do woli :))
      w sumie tak naprawdę niewiele trzeba by fotel zawalidroga stał się ulubionym... myślę już o kolejnym pokrowcu, także lnianym, ale takim bardziej zgrzebnym... szkoda tylko, ze łubin w wazonie tak szybko przekwita...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  3. a ja chyba nie mam takiegoulubionego, jedynego... ale faktem jest ze takze uwielbiam takie "otulajace" fotele:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deliratio :))
      może nie znalazłaś jeszcze tego naj...
      ja mam kilka takich mebelków... fotel, stelaż od maszyny po Babci, regał na książki zrobiony przez M...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  4. Nie wyrzucaj!!!!!!!!! Pokrowiec super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszko :))
      nie teraz za Chiny ludowe go nie wyrzucę ;))
      myśleliśmy swego czasu o EKTORPach z IKEA, ale to jednak nie to... mimo pięknego kształtu nie są tak wygodne no i nasz ma szufladę ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  5. wygodny fotel czy kanapa są na wagę złota :) A łubin jest piękny, obok peonii to zdecydowanie mój ulubiony kwiat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino Anno ;)))
      i peonia to jeden z moich ulubionych kwiatów... w mojej osiedlowej kwiaciarni widziałam wczoraj peonie w pięknym kolorze- takim jaśniutkim różu, pewnie jutro kupię by ozdobić nimi weekendowy stół
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  6. Rewelacyjny :) Ja jestem po raz kolejny na dorobku i zaczynam od zera.. ale fotel musi być :) A czekam tez z utęsknieniem na jakies malutkie zdjęcia z realizacji pledu :) Pozdrawiam. Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko :)
      bardzo mnie zasmuciły Twoje słowa :(( co się stało!!
      a pled się dzierga, ale idzie mi to jak krew z nosa... bo cały czas coś innego do zrobienia, a oprócz tego mam kilka tak ciekawych książek, że wieczorem zamiast szydełka wybieram lekturę ;))
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  7. fajnie się zgrywa len z łubinem :) co natura to natura :)
    życzę jak najwięcej chwil w ulubionym foteliku Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniś :))
      bo ja kocham naturę ;)) najbardziej relaksuję się w lesie, na łące lub w tak pięknym otoczeniu jakie ostatnio pokazałaś :)) i w domu lubię, lubimy otaczać się naturalnymi materiałami i tkaninami... drewno, len bawełna, ceramiczne misy zamiast plastikowych, szklane słoje i butelki... nieraz zrezygnowałam z kupna czegoś tylko dlatego, że udawało naturalne... bo ja nie lubię podróbek...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  8. Bardzo lubię łubin za szeroka kolorystykę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaguś :))
      w ubiegłym roku w Bieszczadach przy hotelu w Ustrzykach Górnych czułam się jak w raju ;)) rósł tam łubin chyba w wszystkich kolorach :)) wspominam go do dziś ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  9. Útulné miestečko na relax alebo tvorenie, fotel sa ponúka na leňošenie:) krása

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata :))
      ďakujem :))
      tak málo času, potrebujete byť šťastný :))

      preklad textu prekladateľ Goodle a neviem, či tam nie sú žiadne chyby;))
      zdravím
      anne

      Usuń
  10. Wspaniały fotel a łubin też bardzo lubię, zarasta mi obrzeża ogrodu i planuję go przenieść bliżej, by go codziennie oglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blue-Anno :))
      dziękuję :))

      obiecałam sobie kiedyś, że jak będę miała kiedyś ogród to łubin, malwy, floksy, naparstnica (wiem, że należy uważać przy małych dzieciach), nagietki i nasturcje znajdą się w nim na honorowym miejscu... nie żadne róże, tuje - tylko sielsko, anielsko - jak w ogródku mojej Babci ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  11. Fotel Wasz ulubiony piękny ma pokrowiec i poduszkę. I łubin na jego tle szlachetnie wygląda. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzeniami malowane :))
      dziękuję :))
      o poduszce, a w zasadzie poduszkach pisałam już kiedyś:
      http://anne-homesweethome.blogspot.com/2012/05/sercu-ciagle-maj.html
      minął rok, a ja nadal je uwielbiam :))
      ten pokrowiec udowadnia, że czasem tak naprawdę niewiele trzeba by coś zmienić, by Kopciuszka zmienić w piękną królewnę ;))
      pozdrawiam
      Ania



      Usuń
  12. Jest świetny, a poducha bardzo trafia w mój gust:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nata :))
      dziękuję :))
      poducha to jeden z najbardziej udanych zakupów...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  13. Też mam swój stary, ulubiony fotel. Właśnie na nim siedzę. Twój jest świetny, poduszka cudna, a łubin przepiękny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryska :))
      dziękuję :))
      znam ludzi, którzy nie wyobrażają sobie, że można mieć stare meble dlatego, że się je po prostu lubi, że można kochać wysłużony fotel, bo przecież można kupić nowy... i krzywo patrzą na nasz stół, który ma bardzo zniszczony blat, ale dla mnie to historia naszej rodziny...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  14. Fajna rzecz taki fotel, sami planujemy zakup jakiegoś, bo właśnie czegoś takiego nam brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catherine :)
      dziękuję :))
      nasz przez ostanie 2,5 roku był skazany na banicję w pokoju, który był moją pracownią, a w zasadzie graciarnią (bo inaczej tego nie można nazwać)... teraz pokój to królestwo Stasia, a fotel wrócił na salony ;)) jak my mogliśmy się bez niego obejść - sama się teraz temu dziwię ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  15. Fotel fajny ale te łubiny w koszyku! To jest bajka:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina :))
      dziękuję :)
      w tym koszyku nie tylko łubin wygląda pięknie... i dzika marchew i akacje-żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia... może w przyszłym roku ;))
      i troszkę reklamy ;))
      koszyk - lampion dostępny w OLD COTTAGE w dwóch rozmiarach :))
      http://oldcottage.pl/wiklinowy-lampion-29-cm
      http://oldcottage.pl/wiklinowy-lampion-20-cm
      na zdjęciach jest ten mniejszy ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  16. Taki fotel to skarb ! ma piękne ubranko:) Łubiny mają cudowne kolory.Tyle wspaniałych,fioletowych odcieni. Ja mam tylko różowe.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brydziu :))
      i różowe łubiny są piękne, szlachetne... fioletowe to chyba bardziej łąkowe- tak mi się przynajmniej kojarzy... i moje pochodzą z łąki na Mazurach - u moich Rodziców, z takiego nieużytku, że aż dziw, że cokolwiek tam urosło ;)) w okolicach Legionowa niestety łąki ubogie...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  17. U nas taki mebel to kanapa w salonie, ale i fotel jest rewelacyjny. Kupiłam go na giełdzie staroci, niemalże nowiutkiego z pięknym siedziskiem w kolorze ecru, a wiklina, jak nowa. Uwielbiam w nim czytać, wygrzewać nogi i całe ciało przy palącej się kozie. Twój fotel jest pięknie wystrojony. Pokrowiec jest niesamowity. Już nie wspomnę o łubinie. To jeden z najpiękniejszych kwiatów. nie wiem, dlaczego ma tak niski status wśród odbiorców. Jest piękny i ma cudne kolory. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu :))
      nasza kanapa nie jest ładna, ale wygodna.. także na niej toczy się nasze rodzinne życie - na zmianę z fotelem... bo fotel jest niemalże dwuosobowy, a przynajmniej 1,5 ;))
      fajnie, że masz, że macie taki właśnie rodzinny mebel :)))
      i dziękuję za słowa o łubinie :)) według mnie to żeż jeden z najpiękniejszych kwiatów... i z tej miłości kupiłam sobie ostatnio szampon z dodatkiem łubinu ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  18. U mnie też króluje fotel. Mam do niego niesamowity sentyment bo to na nim karmiłam moje dziecko. Miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FojAga :))
      uśmiechnęłam się na Twoje słowa :)) zrobiło mi się cieplutko w serduchu.. bo to wspaniałe wspomnienia :)) jedyne, niepowtarzalne :))
      pozdrawiam Was
      Ania

      Usuń
  19. Łubin wygląda pięknie , ale fotel ??? Po prostu pierwsza klasa !!!! I ja mam swój ukochany, z którym wiąże się wzruszająca historia .. Pozdrowionka Aniu !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monique :))
      szkoda tylko, że w wazonie tak szybko przekwita... ale tym bardziej go lubię, tym bardziej się nim cieszę :))
      a historią z fotelem w tle (lub roli głównej) bardzo mnie zaintrygowałaś :)) bo ja lubię takie opowieści o meblach, o meblach z duszą... nie tylko kupiliśmy i jest ;))
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  20. Świetny ten pokrowiec, jaki naturalny, a jakże pięknie komponuje się z łubinem na pierwszym planie. miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anicjo :))
      dziękuję :))
      bo len to chyba lekarstwo na każde zło ;)) bo miło jest czuć, dotykać czegoś naturalnego, usiąść wygodnie, z kubkiem herbaty, dobrą książką i cichą muzyką w tle...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  21. Pokrowiec świetny!!I najwazniejsze ,że fotelik wygodny!! Taki zapomniany ostatnio ten łubin, coraz mniej go w ogródkach...a taki piękny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aagaa :))
      dziękuję :)))
      tak, jak napisałam nie zamieniłabym go na żaden inny... pewnie kiedyś trzeba będzie, ale nie znaleźliśmy godnego następcy ;))
      masz racje, szkoda, że coraz mniej go w ogródkach... i malw i floksów niestety też...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  22. A taki pokrowieć to gdzie można kupić? Pytam bo też mam taki mebelek z duszą ale trochę odstrasza tapicerką, Twój jest piękny. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nika :))
      pokrowiec uszyłam metodą prób i błędów... nie jest pewnie doskonały, ale jest w 100% mój :)) poszukaj dobrego krawca lub tapicera - za niewygórowane pieniądze można zmienić obicie... gdy obicie naszej sofy też straszyło zaprosiliśmy tapicera do domu - obejrzał dokładnie sofę, stwierdził, że jest w dobrym stanie, więc można ją obić, że nie trzeba wymieniać sprężyn, gąbek itp... podał nam kwotę za jaką wykona usługę... pojechaliśmy do hurtowni tapicerskiej kupiliśmy materiał i po tygodniu mieliśmy starą - nowa sofę... nie obijaliśmy fotela, bo marzyły mi się kontrafałdy na dole i teraz je mam ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  23. Fajnie miec takie ulubione miejsce w domu, w ulubionym fotelu najlepiej się odpoczywa :) Poducha strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aba :)
      dziękuję :))
      masz rację, potrzebne jest takie miejsce, bo jak piszesz w ulubionym fotelu najlepiej się odpoczywa :))... i cieszę się, że udało mi się takie miejsce stworzyć i jest (prawie) idealne ;))
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  24. Cudny jest! Ja też miałam taki ukochany fotel dziadka - ale przez pewnie czas stał na podwórku i kiedyś dobrał się do niego mój pies, który był szczeniakiem... Pewnie dałoby się go odnowić, ale ja byłam wtedy w liceum, a mama bez sentymentu go wyrzuciła. Do dziś nie mogę odżałować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagodo :))
      dziękuję :)) i za to, że podzieliłaś się ze mną opowieścią o pewnym ważnym dla Ciebie fotelu :))
      dziękuję i pozdrawiam :))))
      Ania

      Usuń
  25. Łubin! Jak dawno go nie widziałam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deilephila :))
      co roku o tej porze zastawiam się, czy będę miała w tym roku łubin w wazonie, co roku na niego czekam... bo niestety coraz go mniej i na łąkach i w ogródkach też...
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  26. Fotel wygląda rzeczywiście na baaardzo wygodny! A o łubinie zapomniałam, a jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latte House :))
      nie tylko wygląda, ale jest :)) i wszyscy nasi Znajomi też tak twierdzą ;))
      i mam taką cichą nadzieję, że te moje zdjęcia choć niedoskonałe przypomną Wam o łubinie... sprawią, że polubicie, że pokochacie go tak, jak ja ;))
      pozdrawiam
      Ania

      Usuń
  27. Super! Ja u siebie też prezentowałam swój ulubiony fotel. Mój nie ma takiej długiej historii.. dostałam go rok temu, ale na długo wcześniej już miałam go wypatrzonego i codziennie się uśmiecham na jego widok. Ja to się jednak strasznie przywiązuję do mebli.

    Poza tym piękne aranżacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myeclecticfinds :))
      widziałam, podziwiałam :))
      Twój to wspaniały klasyk, jak sama piszesz kwintesencja angielskiego stylu- wspaniały!!! :)) mój to taki sobie fotel z mało znanej fabryki, ale i tak go lubię bardzo ;))
      lubię te takie duże/małe marzenia, marzenia do spełnienia - jak o nich mówię :))
      pozdrawiam serdecznie :))
      Ania

      Usuń
  28. Najwazniesze ze najwygodniejszy jest, ubralas go swietnie w nowym ubranku wyglada poprostu swietnie!
    Łubinu nigdy nie mialam w wazonie, ale jak bede na targu rozgladne sie za nim :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antenko Kochana :))
      dziękuję :))
      podobno to nie szata zdobi człowieka ;)) ale z meblami to już inna bajka ;)) na początku, w dniu zakupu, podobał mi się za wygodę i za kolor (!!) czyli zieleń z brązem - idealny jak mi się wówczas wydawało... dziś wolę jasne barwy i naturalne tkaniny... więc ten sam fotel, ta sama miłość, ale już inna dojrzała ;)) kilka chwil przy maszynie i nie do poznania ;))
      a ja jak zwykle jestem zauroczona Twoimi pracami :))
      wciąż i wciąż mnie zachwycają :))
      pozdrawiam serdecznie :))))))))))))))))))
      Ania

      Usuń
  29. Fotel ubrany jest cudnie :) A do tego wygodny ... marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lady Di :))
      dziękuję :)) uwielbiam w nim się zatopić z lekturą i niemalże zapomnieć o całym świecie ;)) i lubię gdy Staś przytula się do mnie i prosi byśmy razem poczytali w nim... czego chcieć więcej od życia ;))
      pozdrawiam serdecznie :))
      Ania

      Usuń
  30. Lniany pokrowiec ma jednak magiczne właściwości. Całość wygląda delikatnie, kwiaty bardzo ozdobne!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś :))
      bo len ma na pewno takie magiczne właściwości ;)) pamiętam opowieści Mamy o lnianej pościeli, pamiętam opowieści Babci o tym, jak ten len powstawał... o małych niebieskich kwiatkach, o lnianych snopkach, moczeniu, przędzeniu i tkaniu... magia już przy tworzeniu... ;))
      dziękuje :))
      i pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  31. Fotel prezentuje się super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lifestyle Inspiracje :))
      dziękuję :)))
      pozdrawiam serdecznie
      Ania

      Usuń
  32. U mnie też toczy się ciągła walka o fotel :D Twój ma śliczne, lniane ubranko:) Ałubin bardzo lubię, to niezwykle urocze i wdzięczne kwiaty... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brydziu :))
      to już chyba tak jest, że o dobre toczy się nieustająca walka ;)) o fotel chociażby ;)) bo przecież w nim tak dobrze COŚ się robi... chociażby marzy o niebieskich migdałach :)) Twój z nową, szydełkową poduchą prezentuje się świetnie :))
      pozdrawiam serdecznie :)))
      Ania

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Luna :))
      dziękuję :))
      i pozdrawiam serdecznie w ten słoneczny poranek, a w zasadzie już późny ranek ;))
      Ania

      Usuń
  34. inie to wszystko skomponowałaś. Propo łubinu ja go uwielbiam i zasadziłam w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Aniu :))
    dziękuję :))
    zazdroszczę Ci, ale tak dobrze, nie z zawiścią tylko ze szczerym uśmiechem, ogrodu z łubinem... pięknie go tworzysz :)))
    pozdrawiam serdecznie :))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny jest ten pokrowiec! I ja łubin bardzo ,ale to bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudeńka. Przeglądam Twojego bloga od jakiegoś czasu, więc dodaję do obserwowanych ;) Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wspominam z rozczuleniem łubin przed wiejską chatą mojej ukochanej Cioci Walerii...

    OdpowiedzUsuń
  39. Fotel wygląda cudnie w nowym ubranku. Bardzo lubię tu zaglądać. Zapraszam do siebie. Ślę słoneczne uściski.
    Vika

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne wykorzystanie wiklinowego koszyczka jako wazon na kwiaty, a przy okazji bardzo dobra kompozycja na zdjęciu. Podobne koszyki można dostać w sklepie firmy Moon Pearl - jeśli nie będą mieli akurat tego w tym kolorze to mogą pomalować dowolną rzecz na dowolny kolor.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...