wtorek, 21 maja 2013

l love drożdżowe...

Czy możecie wyobrazić sobie maj bez bzu, bez konwalii i rabarbaru?
ja, zdecydowanie nie... przez 11 miesięcy cierpliwie czekam by znów zakwitły bzy... by każdy kąt w domu udekorować wielkimi pachnącymi bukietami... pamiętam, że już jako nastolatka wdrapywałam się na dachy garażów przy  kinie w moim małym miasteczku by narwać najpiękniejszego bzu... na te wspomnienia uśmiecham się... ach, mieć znów naście lat, podrapane kolana, mnóstwo planów na przyszłość, i żadnych zmartwień... no może poza rozterkami sercowymi, ale i te z perspektywy lat mają swój niezaprzeczalny urok...

A czym byłaby wiosenna kuchnia bez kompotu z rabarbaru, bez kruchego placka, bez drożdżowego z obowiązkowo dużą ilością kruszonki???

 

Upiekłam wczoraj ciasto drożdżowe, takie troszkę oszukane, z przepisu, którym już kiedyś dzieliłam się z Wami... wtedy było ze śliwkami i kokosową kruszonką... wczoraj z rabarbarem i płatkami migdałów... pewnie w weekend upiekę je jeszcze raz, bo po wczorajszym pozostało tylko słodkie wspomnienie...
poeksperymentowałam wczoraj troszkę i do wypieku użyłam maki pszennej razowej (bo "zwykłej" mi zabrakło) i zdradzę Wam w sekrecie, że tak teraz będę piec to ciasto, właśnie z mąki pszennej razowej... spróbujcie i napiszcie proszę jak Wam smakowało...

Ciasto:
5 dag drożdży
3 jajka najlepiej od szczęśliwych kur
1 szklanka letniego mleka
1/2 szklanki cukru
4 szklanki mąki (razowej)
4 łyżki oleju

Kruszonka:
1 żółtko
1/2 szklanki mąki (razowej)
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki masła (ok. 100 g)
szczypta proszku do pieczenia

1. Drożdże, jajka, mleko, cukier wrzucić do słoika i  energicznie nim potrząsać przez  5 minut.
     (ja po prostu wszystkie składniki ubijam mikserem)

2.Do miski wsypać  mąkę, i olej, dodać  rozczyn i lekko wymieszać.
3. Rabarbar umyć, ewentualnie obrać, pokroić w kostkę, posypać odrobiną cukru.

3. Blachę nasmarować tłuszczem  i posypać mąką. Przełożyć ciasto na blachę i  zostawić   na 1 godz. do wyrośnięcia (oczywiście najlepiej w ciepłym miejscu)

4. Na wierzch ułożyć odsączony rabarbar, posypać kruszonką i płatkami migdałowymi; piec ok. 40 min w temp. 180stC.

Mało mnie ostatnio w blogowym świecie, ale monotonia codzienności pochłonęła mnie bez reszty... M często w rozjazdach, więc jestem mamą i niemalże tatą na pełny etat, a gdzie praca, czas na przyjemności, na lekturę...


A już wkrótce kolejna "odsłona" pokoiku Stasia i przepis na "chipsowe kotleciki"...

Dziękuję, że do mnie zaglądacie, że pamiętacie...
pozdrawiam
Ania

27 komentarzy:

  1. chętnie skorzystam z przepisu.
    lubię rabarbarowe ciasta:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie taki maj jest u mnie we włoskiem Piemoncie:) Bzy kwitły tutaj w kwietniu a rabarbaru i konwali mimo usilnych poszukiwań jeszczenie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też ja też uwielbiam drożdżowe i tak mnie rozochociłaś, że na weekend upiekę je właśnie z rabarbarem :)
    dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anuś i dla mnie Maj bez bzu nie byłby Majem :))) ale proszę znajdź choć minutkę na odpowiedź na mojego maila :)) Rabarbar u mnie był juz w kompocie i cieście teraz kolejny leży na blacie i czeka na swoje 5 minut :)) Ściskam mocno !!

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie narwałam całe naręcze dla przyjaciółki:)).....a może i sobie zerwę???
    a potem zrobię drożdżówkę:))))...ale sprawdzę jak duży jest rabarbar:))Dziękuje:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też sobie nie wyobrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie jeszcze bzy nie kwitną niestety:( A z drożdżowym zaprzyjaźniam się po woli:)

    OdpowiedzUsuń
  8. coś czuję, że odgapię od Ciebie to ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak! Ja również cały rok czekam na bzy - na te białe, różowe, fioletowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam bzy ! i konwalie !

    Ciasto postaram się zrobic - może w przyszłym tygodniu. Jeśli chodzi o mąkę razową - ja od lat maki białej używam bardzo sporadycznie i w postaci "niewielkiego dodatku" jeśli już - wszystkie wypieki, naleśniki, placuszki robię z mąki razowej lub - jeszcze częściej orkiszowej. Polecam.

    miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie jest zupełnie podobnie. Do drożdżowego dopisałabym jeszcze sernik. Wokół bzy i konwalie i uczta jak się patrzy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pysznie wygląda:)Uwielbiam bzy i nie wyobrażam sobie maja bez bzow w domu.Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale mi smaka narobiłaś tym ciastem... może się skuszę w weekend...
    uwielbiam zapach bzu, a konwalie stoją przy łóżku i codziennie rano witają mnie swym zapachem...
    kocham maj!
    Pozdrawiam cieplutko =)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciasto wygląda smakowicie już kopiuje przepis i w wolnej chwili zabiorę się do pieczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O tak! W czasie technikum marzyłąm zeby wyniesc się ze swojego miasteczka do Trójmiasta. Myślałam że świat podbije. Ale człowiek był taki młody i głupi, niczym się nie przejmował. Wtedy nawet się nie zastanawiałam co będę jeść, wazne ze wyruszę w wielki świat :o)

    OdpowiedzUsuń
  16. Za rabarbar musze się zabrać bo wyrósł że hej! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  17. I love it too. Wygląda apetycznie:-)) pozdrawiam i zapraszam na rewizytę Gosia

    OdpowiedzUsuń
  18. Bez bzu i konwalii nie ma maja ! Placek z rabarbarem jest obowiązkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rabarbar, konwalie, bez, kalina ..... jak tu nie kochac MAJ ???? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już czuję zapach, bo uwielbiam ciasto z rabarbarem. pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciasto z rabarbarem upieklam wczoraj, ale za to niestety bez juz nie wytrzymal:( moze jeszcze uda mi sie cos przyniecs z wieczornego spaceru>
    POzdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. mmm! Najlepsze! Przywodzi na myśl smaki dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  23. ja sobie nie wyobrażam:))))))) ale cudnie u Ciebie i dziękuję za przepis na ciacho Aniu:))) ślicznie... wiosennie, tak jak lubię:) buziaki i dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciasto pychotka :) Narobiłaś apetytu !!! Trzeba zrobić i to koniecznie dzisiaj :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Maj jest cudny ale chyba jest w nim coś takiego co pożera czas:)
    Drożdżowe też uwielbiam od wakacji na śląsku u mnie tylko kołacz czyli dużo owoców i dużo kruszonki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też lubię drożdżowe, szczególnie jak upiecze moja mama :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mmmm! Wygląda obłędnie! :) Uwielbiam drożdżówkę- to dla mnie smak dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...