
Jak pisałam wielokrotnie ciasto drożdżowe to dla mnie czarna magia... uwielbiam je jeść, jednak nigdy nie próbowałam zrobić samodzielnie... ten stan trwałby i może jeszcze całymi latami, ale dostałam od koleżanki przepis na rogaliki, które są tak pyszne, że po prostu MUSIAŁAM je zrobić... wykorzystałam fakt, że była u mnie Mama (a Ona się zna na drożdżowym jak mało kto) i pod Jej czujnym okiem upiekłam moje pierwsze drożdżowe rogaliki

potrzebujemy:
1,5 kostki margaryny
50 dkg maki
3 jajka
5 dkg drożdży
1 łyżka cukru pudru
szczypta soli
ciepłe mleko do rozrobienia drożdży
marmolada, twarożek lub masa makowa na nadzienie
1.Z drożdży, odrobiny mąki, cukru i odrobiny ciepłego mleka zrobić rozczyn.
2.Margarynę stopić.
3.Wszystkie składniki połączyć i zostawić do wyrośnięcia.
4.Ciasto podzielić na 5 równych części, które rozwałkować na okrągły placek i pokroić na 8 części.
5.Na każdym kawałku ułożyć nadzienie i zwinąć.
6.Piec w temp. 180st.C przez ok. 15-20 minut.

a to już zapowiedź mojego następnego wpisu...

pozdrawiam
Anna
*...przepraszam wszystkich miłośników tych futrzanych czworonogów za tytuł...
wygladaja bardzo apetycznie.pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńSuper :) wyglądają pysznie :)
OdpowiedzUsuńA cóż tam znowu pięknego dziergasz? Jako posiadaczka kilku Twoich szydełkowych produkcji wiem, że to będzie coś cudownego :)
ja tylko raz upieklam ciasto drozdzowe i niestety wyszedl mi gniot...moja mama tak jak Twoja robi przepyszne, puszyste i wyrosniete ciasto drozdzowe z kruszonka. Bedzie u mnie niedlugo, chyba ja poprosze o upieczenie, bedzie w sam raz na sniadanie.
OdpowiedzUsuńsciskam
B.
Ja też dzisiaj piekę drożdżowe rogaliki, z różą:)
OdpowiedzUsuńSuper! Może na wielkanoc wypróbuję? :D
OdpowiedzUsuńAleż przepyszne rogaliki...dla mnie ciasto drożdżowe to też czarna magia, no i być może tym razem ja dzięki Tobie się przełamię!!!
OdpowiedzUsuńwygladaja przepysznie:))
OdpowiedzUsuńPyszne, mniam .... aż żal że nie mam drożdży pod ręką :D Zdjęcia przepiękne!
OdpowiedzUsuńA gdy nie będzie już czujnego oka mamy ;-) polecam przepis: wszystko do miski i gotowe ;D czyli:
http://www.wielkiezarcie.com/recipe66040.html
Pozdrawiam
pierwsze koty za płoty ;-)
OdpowiedzUsuńdrożdżowe to najlepsze z ciast!
tez piekę te rogaliki są pyszne.
OdpowiedzUsuńmożna również zrobić z farszem mięsnym albo z pieczarkami również pysznie smakują.
Aniu a co to będzie?
Uwielbiam Twoje prace szydełkowe..Też jestem posiadaczką Twoich kilku prac
Gratuluję wypieków i pozdrawiam cieplutko!
OdpowiedzUsuńUwielbiam, dziś robiłam ale wersje na pizze :)
OdpowiedzUsuńHehe ostatnio od znajomej dostałam takie rogaliki w prezencie :))) i pycha są, prosiłam o przepis i okazało się, ze to na drożdżach, całkiem możliwe, ze to ten sam przepis ;) tylko ja też na słowo "drożdże" jakoś takoś się zabieram za pieczenie, jak sójka za morze ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki ślę :*
Wyglądają mega smakowicie !!! A propos ciasta drożdżowego zdania są podzielone ... jedni twierdzą, że to ciasto trudne ... inni ..., że najprostsze na świecie np. moja babcia ... jak jest nie wiem nie mam odwagi spróbować :-)))
OdpowiedzUsuńPS. dziękuję ślicznie za odesłanie kurczaczka
uściski
Nie ma to jak pyszne drożdżowe :)) Ja tez uwielbiam
OdpowiedzUsuńRogaliki wyglądają pysznie! Lubię Twoje zdjęcia, cokolwiek na nich jest, zaczyna mieć duszę:)
OdpowiedzUsuńCudna zapowiedz kolejnego postu:)
OdpowiedzUsuńA rogaliki calkiem podobe robie, niebo w gebie.
pozdrawiam
Nice blog post and recipe, I like it. Thank!
OdpowiedzUsuńTestKiller
CertKiller
Exam Questions
Test Papers
Exam Dumps
Hejka Aniu!! Ale apetycznie wygląda ciasto dlaczego tak daleko mieszkasz gdyby było bliżej wskoczyłabym do Ciebie na kawałek pysznego ciasta i pyszną herbatkę:) Pozdrawiam Ciepło ze słonecznej Warmii:)Buziaki dla Stasia i M i oczywiście dla Ciebie duża buźka:) Asia
OdpowiedzUsuńwspaniałe są;)moje ulubione to te z marmoladą!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Czekam zatem z niecierpliwością na następny post!
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam za tyle fantastycznych, ciepłych słów :))
OdpowiedzUsuńmogę z czystym sumieniem napisać, że nie boję się już ciasta drożdżowego... co prawda daleko mi do mistrzyń, ale już "załapałam" o co chodzi... i że ważna jest temperatura pomieszczenia i wyrabianie (Babcia M zawsze przy pieczeniu drożdżowego powtarzała, że trzeba je ugnieść minimum 100 razy) i jakość składników...
pozdrawiam serdecznie
Anna