wtorek, 20 marca 2012

(nie)zwykły sznurek...


Przyznaję się, pomysł nie mój, widziałam w sklepach chyba setki koszyków-pojemników wykonanych z bawełnianego (lub nie) sznurka i tak naprawdę to nigdy nie myślałam by zrobić je samodzielnie...Bardzo często robiąc jedną rzecz myślę już o następnej, lub po prostu zmieniam zdanie w trakcie pracy i tym razem też tak było... z bawełnianego sznurka miały powstać podkładki pod talerze, takie idealne na wiosenny stół, jednak z każdym nowym słupkiem, z każdym oczkiem łańcuszka wiedziałam, że to nie to, a że miałam ogromną ochotę na sznurek powstały 2 prototypy koszyków-pojemników... jeśli zaś chodzi o podkładki to nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa...



Koszyki można wykorzystać jako doniczki, a w zasadzie osłonki na doniczkę, pojemniki na warzywa, lub kuchenne czy też łazienkowe "przydasie"...



Staś także znalazł dla nich zastosowanie. W trakcie sesji zdjęciowej z większego wyjął jabłka i zastąpił je drewnianą kolejką... musiałam Go przekupić by pozwolił mi zrobić kilka zdjęć i perfidnie wykorzystałam Jego pomysł...



A jak myślicie, czym przekupiłam Stasia??
a) obiecałam, że dam Mu aparat fotograficzny do zabawy,
b) klatkę,
c) a może, że później razem pobawimy się kolejką??
z prawidłową odpowiedzią dzwońcie: 0-700...



Tak na poważnie, to już myślę o wiosennym CANDY i upominkach dla Was...

Wracając zaś do koszyków to muszę przyznać, że wpadłam po uszy w koszykowe-sznurkowe szaleństwo... w głowie mam mnóstwo pomysłów na kształty, wzory, wielkości... pewnie będę Was zanudzać nimi przez jakiś czas- do następnego szaleństwa...



Na koniec uchylę Wam rąbka tajemnicy i pokażę, co dziergam dla Stasia (i nie tylko) na Dzień Dziecka...


pozdrawiam
Anna

61 komentarzy:

  1. marchewki mnie powaliły!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bella :))
    dziękuję :)) będzie jeszcze pietruszka, cebula (ze szczypiorkiem), rzodkiewki, pomidory (chyba koktajlowe na gałązce) i jak wykombinuję jak zrobić to truskawki, jabłka i gruszki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Prosty,a jaki efektowny pomysł.Super te koszyczki,a marcheweczki jakie zgrabniutkie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wyglądają. Kiedyś robiłam takie z włóczki. Ze sznurka to jednak lepszy pomysł, wyglądają na dość sztywne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne koszyczki, jakim ściegiem je zrobiłaś ? Mam ochotę spróbować zrobić podobne siostrze na urodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zanudzaj zanudzaj, bo świetne są:) I te marchewy też!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudowne te koszyki,ale się napracowałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  8. obstawiam że Staś dał się przekonać możliwością bawienia aparatem :D koszyczki piękne... marchewy też super.My jak narazie mamy warzywniak i owoce z IKEI a widzę że twój będzie niezłą konkurencją :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziergaj,dziergaj bo piękne rzeczy Ci wychodzą :) a marchewy to juz mistrzostwo świata! ciekawe jakie jeszcze warzywa, a może owoce powstaną? dynie i marchewkę już znamy ;)
    Jak każde dziecko lubi bawić się sprzętami wszelakimi więc stawiam na aparat ;)
    dobrego dzionka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu jestes mistrzynia szydelka, rzeczy ktore wychodza spod Twoich rak sa naprawde niepowtarzalne i takie dopracowane w kazdym szczegole, kazdy chyba chcialby je miec:)
    A zapowiedz pod postacia marchewek wow, ja chyle czola.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja obstawiam aparat, a koszyki rewelacyjne.Marchewki też super. Ja szyłam swoim chłopakom warzywka ale to pradzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne koszyczki !!! Robiłam już takie kiedyś, ale z bawełny i innych nici z domieszką sztuczności. Były fajne, ale na krótko, dzięki Tobie wiem, że to był błąd !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Marchewki po prostu bomba, a koszyczki tez urzekające, jak najbardziej możesz nas nimi zamęczać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu uwielbiam Twoje szydełkowe prace./
    Są perfekcyjnie wykonane, estetyczne ,piękne.
    Pomysł warzyw na szydełku świetny.
    kosze sa cudowne

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudeńka! koszyczek prześliczny, ciakawa jestem Twojej łapki do garnków bo szalenie takie mi się podobają:)A warzywniak...bajka, czekam na kolejne!
    Buźka dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Takich koszyczków nigdy za wiele :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. REWELACYJNE TE MARCHEWKI!!! Takie prawdziwe,wesole :-) czekam na kolejne warzywka
    Gratuluje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Brawo Aniu, pojemniczki ze snurka, miekkie i pakowne, w kazdej szuladzie dzie zmieszcza, mnie tez by sie kilka przydalo.
    Marchewki bardzo apeyczne:-)
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  19. Koszyki fantastyczne...sama noszę się z zamiarem wydziergania podobnych do łazienki...z podpowiedzi ze sznurkiem
    z pewnością skorzystam;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne te koszyczki, ja też takie robię, tylko że ze sznurka jutowego, są bardziej sztywne ;)) A marchewki RULEZ ;)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne te marchewy :DDD
    nooo ja tez po malu sie zbieram by chodniczek do lazienki wydziergac, scieg prosty - wiec powinno sie udac :) Koszyk tez mam w planie tylko sznurka odpowiedniego nie mialam, a tu prosze mozna z takiego zwyklego-niezwyklego :) Piekny kosz i super pomysl!!sciskam

    OdpowiedzUsuń
  22. coś z niczego ;)
    koszyczki fajne, ale marchewy są fantastyczne
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Koszyczki już gdzieś widziałam i super się prezentują! :)))
    Marcheweczki wymiatają :>
    Buziaki z deszczowej Norwegii :*

    OdpowiedzUsuń
  24. pomysł na koszyczki juz gdzieś widziałam-jest super...ale te marchewki:))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  25. ja pitolę , marchewki jak prawdziwe !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. marzę o takich koszyczkach:D
    Muszę wykombinowa zatem pierwsza randkę z szydełkiem:D
    A marchewy - bomba!!!! Też bym takie chciała...:D

    OdpowiedzUsuń
  27. śliczne koszyczki. Bardzo mi się podobają. Uwielbiam sznurki pod każdą postacią.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne koszyki! Na pewno cieszą oko :) A marcheweczki super!

    OdpowiedzUsuń
  29. Koszyczki są świetne, ja uwielbiam takie robić bo nie trzeba się dużo przy nich skupić, wiedzę że te twoje sznurkowe są sztywniejsze.
    A marchewki są rewelacyjne!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Aneczko jak dla mnie to wszystko co wydziergasz powala mnie na kolana !!! jesteś moją królową szydełka !!! pozdrawiam cieplutko !!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Patrząc na zdjęcia myślałam ze są tokupione;) Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne koszyczki! Na prawdę bardzo mi się podobają. A merchewki to już w ogóle cudo!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Przesłodkie koszyczki! też ma taki jeden sznurek, ale jakoś nie mogę sie za niego zabrac, a kupiłam z myslą o koszyczku! Moze kiedyś :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudne koszyczki. Podziwiam za cierpliwość. Efekt niesamowity
    Kaśka z domu pod brzozą

    OdpowiedzUsuń
  35. Super sznureczkowe dzieła,a marchewy "jak żywe":)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne prace -marchewki kapitalne :-))

    OdpowiedzUsuń
  37. Aniu, jesteś niezwykła..Po prostu niezwykła.
    A maleńka rączka Stasia na trzecim zdjęciu przesłodka:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ha! marchewki sa świetne!! Ale reszta też super, i fakt to są koszyki wszelakiego zastosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Marchewkami prze rozwaliłas!! Cudne są!!
    Koszyczki super! I faktycznie mogą mieć wiele zastosowań!!
    A Stasiowi obiecałas ,że sie póżniej z nim pobawisz??
    Pozdrawionka

    OdpowiedzUsuń
  40. Z chęcią poobserwuję Twoje niteczkowo-sznurkowe poczynania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. No proszę, czyli nie tylko ja tak mam, że jak wpadnę w wir, to jestem jak diabeł tasmański:))) Piękne te koszyczki, pracuj dalej, bo bardzo dobrze Ci to wychodzi:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Osłonki pięknie Ci wyszły...ale marchewkami rozłożyłąś mnie na łopatki :)) Super! ...i nie mogę juz się doczekać całego warzywnika, który masz w planach.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  43. zapraszam do mnie

    http://w--pogoni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Obstawiam ze dał się przekupić aparatem! Marchewki szałowe!

    OdpowiedzUsuń
  45. Koszyki świetne, oto przykład jak praktycznie z niczego można zrobić cudeńka. Mrchewki powaliły mnie całkowicie, są super!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  46. dziękuję za odwiedziny, bardzo u Ciebie przyjemnie, będę wpadać ! ewa

    OdpowiedzUsuń
  47. Wow. Super pomysł, no ale i jakie świetne wykonanie.Takie naturalne pojemniczki i koszyczki rewelacyjnie się prezentują.Eko.

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudne te pojemniczki ! a marchewki! jeszcze ładniejsze :)
    Pozdrawiam ciepło
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  49. Rewelacja. Ja też szydełkuję sznurek ale nie wpadłam na koszyki. Super pomysł i przepiękna realizacja :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  50. Z wielką przyjemnością będę do Ciebie zaglądać. Piękny blog! Bardzo pomysłowe pojemniczki no i te marchewki-superanckie! Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  51. Kochane :))
    dziękuję Wam za tyle fajnych, ciepłych słów... prawda, że zwykły sznurek jest tak niezwykły???

    polubiłam go, ale koszyki muszą poczekać, aż wyleczę łapkę - chyba ją nadwyrężyłam, bo boli przy każdym ruchu... zobaczymy co powie jutro lekarz....

    a rozwiązanie zagadki, co obiecałam Stasiowi??? odpowiedź brzmi :klatkę... mamy w domu przedmioty podzielone na kilka kategorii:
    -aaabsolutnie nie i nie ma dyskusji - Staś tylko czasem sprawdza, czy nie zmieniliśmy zdania

    -tylko jednym paluszkiem, czyli pod czujnym okiem mamy lub taty

    -w awaryjnych sytuacjach (czyli płacz, bo mama wyszła, lub stuknąłem się w paluszek i muszę popłakać) - do tej kategorii zaliczamy też klatkę, czyli od wielkiego dzwonu Staś wyjmuje plastikowe jajeczka, ceramiczne ptaszki i wkłada na to miejsce samochody, a ja kontrolując sytuację kątem oka mogę popracować...

    pozdrawiam Was serdecznie
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  52. Koszyki są rewelacyjne!!! i te marchewki szydełkowe!! bomba! jesteś niesamowicie zdolną osóbką :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Piękne miejsce ,pełne inspirujących pomysłów ,to szydeło ,sznureczek i inne rzeczy mnie urzekły, zabieram Cie do siebie.. jesli pozwolisz..

    OdpowiedzUsuń
  54. Właśnie czegoś takiego szukam!!

    Chodziły mi od dawna po głowie białe, naturalne koszyczki na nadmiar przybytku w łazience i... to jest strzał w dziesiątkę!
    Bardzo proszę o podpowiedz jak to robiłaś i jakiego sznurka użyłaś (naturalny, woskowany, jak gruby).
    Muuuszę koniecznie stworzyć klony Twojego dzieła;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Witam,

    JA chciałam się zapytać o sznurek tzn jaki konkretnie został użyty bo powiem szczerze u mnie w pasmanterii brak sznurków :( za to przez internet zamawiać się boję czegoś czego nie znam. Z góry Dziękuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  56. Jolu :)
    mój sznurek jest bawełniany marki no name ;)) kupiłam go na bazarku na stoisku z przyprawami (naprawdę nie żartuję), sprzedawca zachwalał go jako świetny do wędzenia wędlin ;)) cena 20 zł za dużą szpulkę ;)) jak widać nie tylko do wędzenia wędlin się nadaje... poszukaj na swoim bazarku, jak nie znajdziesz daj znać, a ja przy następnej wizycie sprawdzę czy jeszcze jest i ewentualnie Ci kupię :)
    pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  57. Wish this could be in English ...Beautiful ... Do you give a Pattern for these baskets ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...