
Z niedzielnego spaceru wróciłam z kieszeniami pełnymi żołędzi, niestety w trakcie podróży kilka z nich zgubiło czapeczki. Szkoda mi było tych pięknych berecików z antenką i tak powstały szydełkowe żołędzie – mała odskocznia od dużych projektów…
Chodzę i zbieram żołędzie.-A co z tych żołędzi będzie?
- Będzie żołędziowy król
i królowa, dziewczynka żołędziowa,
żołędziowe talerze, półmiski,
żołędziowe kubki i miski.
Na nich będzie żołędziowa uczta z żołędzi.
Nie wiem tylko, komu
smakować będzie?
- Może dzikom,
gdyby przyszły tu z lasu,
ale dziki pewno
nie mają czasu.
Danuta Gellner

Tej jesieni żołędzie będą tylko dekoracją, nie powstanie z nich król i królowa i dziewczyna żołędziowa, ale marzę, że już w przyszłym roku będziemy ze Stasiem tworzyć kasztanowe i żołędziowe ludziki…

61 komentarze:
Przepiękne!!! :)
Wow!!!!!!
Beautiful!!!!
Great idea!!!!
Hugs from Germany
Tanja
Patrze i nie mogę się napatrzeć, one faktycznie nie są prawdziwe ,a zrobione :)Maleńkie cudeńka :) Buziaki przesyłam Agata
Niesamowite :)
Jesteś szydełkową mistrzynią :)
Oblednie piekne!!!
TAKIE MALUTKIE I ŚLICZNIUTKIE... SŁODZIAKI!
WSPANIAŁE! Dziś też zbierałam żołędzie z Filipem i mieliśmy przy tym dużo zabawy.
Gdzieś kiedyś widziałam kolorowe- filcowe też ślicznie się prezentowały ale Twoje są o niebo lepsze:)
Aniu jak zawsze zachwycona jestem Twoimi pracami:)
Ps. mam identyczny słoiczek:)
Pozdrawiam, miłego popołudnia Ci życzę, buziaki dla Stasia!:)
Mini dziela sztuki! Z tymi naturalnymi beretami wygladaja swietnie, przedni pomysl!
pozdrowionka sle
piękne maleństwa :)
P R Z E P I Ę K N E !!!!!!!!!!!! aż brak mi słów !!!!!!!!
Śliczne
Te żołędzie są świetne!Super jako dekoracja.
Bombastyczne te żołędzie ....może się pokuszę i zrobię takich kilka do kącika przyrody dla moich służbowych dzieci...a jakaś podpowiedź Aniu?
Cudne, po prostu cudne!
Fajne takie :)
jako dziewczynka bardzo lubiłam je zbierać i robić ludziki :))
Pozdrawiam
świetny pomysł!
czegos tak pieknego i zupelnie nieuzytecznego jeszcze widzialam! Brawo, zoledzie wygladaja idealnie.
sciskam
B.
Cudowne !!!
Pozdrawiam:)
Piękne!!! :)
Buziak :*
Och!! Czy możesz zorganizować candy w którym do wygrania będą Twoje dynie i żołędzie szydełkowe ..i ja je wygram?:>:D:D Jeśli tak, to ja się zapisuję!!! Odjazdowe są te Twoje jesienne robótki, zachwycające i urokliwe.
patrzyłam 3 razy i nie wierzyłam.
Jakie to fajne:)
Pozdrawiam Al.
Już nie wiem który raz do Ciebie znowu zagladam:), no napatrzeć się nie mogę- takie małe dzieła sztuki:). Z moich powstał kolejny wianuszek ale nie umywa sie do Twoich cudowności. Dobrej nocki!
Ania niesamowite masz te pomysły a i przy tym jak jesteś zdolna:) Normalnie nie mogę się nadziwić:) Pozdrawiam i buziaki dla Ciebie Stasia i M. Asia K.
I one naprawdę z nici wydziergane??? Niessssssssamowite. Cudne:-)
świetne!
Urocze! Ja nigdy chyba nie będę w stanie takich uszyć nie mówiąc już o dyniach!!!:(
pozdrowienia ślę,
Kochane :))
dziękuję Wam za te słowa :)) dziś miałam męczący dzień i tyle fajnych, ciepłych słów działa rewelacyjnie regenerująco - chyba nawet lepiej niż gorąca kąpiel ;))
Ila też widziałam gdzieś w necie filcowane kolorowe żołędzie i to była moja inspiracja ;)) wianek z żołędzi musi wyglądać fantastycznie - kiedyś, gdzieś widziałam fajny - na grubym podkładzie (chyba styropianowym) gęsto przyklejone żołędzie właśnie - myślałam o takim, ale zepsułam pistolet do kleju na gorąco, teraz mam trochę innych wydatków i muszę poczekać by kupić dobry, nie badziewie za parę złotych...
Bałatko :))
uwierz mi, robi się je szybko i tak naprawdę nie potrzeba schematu...
3 oczka łańcuszka zamknąć w okrąg,
6 półsłupków w pierwszym okrążeniu, a dalej na żywioł... czyli do uzyskania odpowiedniej wielkości "tutki", wypełnienie to biała reklamówka, a 2 ostatnie rzędy to ilość półsłupków zmniejszona o połowę... szybkoschnący klej (Kropelka według mnie jest najlepsza) i tyle... w ciągu 3 godzin powstało 12 żołędzi, więc robi się je w miarę szybko...
AsiuK Ty moja Kochana :))
zbieram się już tydzień by napisać do Ciebie maila... i złożyć spóźnione życzenia urodzinowe (dla Twojej Mamy również!!) :))
wiesz, że ja lubię taką dłubaninę ;)) M w podróży służbowej, to ja z nudów wieczorkiem sięgam po szydełko...
jeszcze raz Wam dziękuję i pozdrawiam z całego serducha :))
buziaki i spokojnego wieczoru życzę :))
Ania
Lejdik :))
wiesz, że o candy myślę od dłuższego czasu... bo ostatnie robiłam w listopadzie ubiegłego roku... więc kto wie... ;))
pozdrawiam
Ania
Aniu!! Twoje żołędzie są tak perfekcyjne, że jak na nie spojrzałam pierwszy raz to musiałam się zastanowić, co stworzyła natura, a co Ty. One są przepiękne:)) Pozdrawiam, Agutkowa mama - Ania:))
Przesłodkie są!!!!
O, super, to ja się zapisuję już teraz na to Candy, tylko mam wygrać żołędzie i dynie, paaamiętaj:)))
Dzięki za przepis na te pięknotki, może mi się uda i sobie udziergam podobne??
Pozdrowienia:)
Ja również bardzo dziękuję. Dynie są też zajefajne ! Kiedyś przy okazji pociągnę Ciebie za język w tej sprawie ;-) Pozdrawiam
...po prostu zabrakło mi słów. Ależ one pięknie się prezentują! Ostatnio Twoje wpisy wprawiają mnie w bardzo miły nastrój. Pychol mi się śmieje od ucha do ucha :)
Już sobie wyobrażam jakie piękne będziesz dla Stasia tworzyć ludziki z żołędzi prawdziwych... i szydełkowych :)
Pozdrawiam cieplutko z Gdyni
SZOK! Dopiero po chwili zauważyłam, że to nie są prawdziwe....
ale piekne:)..tak dużo to padło juz słów pochwały....jak ty te maleńkie mycie zrobiłaś???????????
Maleńkie cuda ,podziwiam Twoją cierpliwość przy ich dzierganiu.Świetny pomysł na jesienne dekoracje.
Buziaki.
Fantastyczne! Zbieram się już od kilku dni do dekorowania domu kasztanami i żołędziami, ale przy czymś takim wymiękam... Cudne po prostu!
Świetny pomysł na jesienne dekoracje, podobnie jak szydełkowe dynie:))
Niebawem Ci odpiszę na mail !
Pozdrawiam serdecznie !!
Świetnie zrobiłaś, u mnie w domu też zagościły żołędzie ale bez ubranek ...pozdrawiam...
Podziwiam Cię za pomysłowość i cierpliwość w realizacji takich maleństw:)))
Normalnie mnie zatkało, jestem pod ogromnym wrażeniem :-))
łał, genialne, podziwiam naprawde ;)
Aniu są prześliczne te żołędzie, nie mogę oderwać od nich oczu, zresztą jak od wszystkich Twoich prac, cuda cuda, maleńkie cuda, ściskam, Żania
Really Adorable... Tania Marta
No to jest po prostu jazda bez trzymanki!!! Cudne żołędzie!
Ależ Ty masz pomysły!
piękne, inspirujące, muszę do Ciebie częściej zaglądać :)
Ale cudne te szydełkowe żołędzie !!!!!! Chyba wymagają dużo cierpliwości co? :)
No ja w tym roku robienie ludzików z kasztanów mam za sobą i nie powiem ale niektóre pomysły bratanka co do tego jakie zwierzątka mam mu zrobić przerosły moje oczekiwania ale zabawa -świetna :)
Pozdrawiam
Daria
WOW, śliczne, ja też zbierałam żołędzie:), wyjątkowo muszę przyznać-te nieprawdziwe o niebo piękniejsze od prawdziwych. Maleńkie, słodkie, nie mogę się napatrzeć:)
Śliczności. :) Jak ja bym chciała mieć taki talent. :) Pozdrawiam. :)
Piękne są. Dzieło natury i ludzkich rąk.
Absolutnie przeurocze!!! dołączam do grona twoich fanów :)
Wspaniałości tworzysz!
Jestem zauroczona
pozdrawiam
mz
A great article indeed and a very detailed, realistic and superb analysis of the current and past scenarios.
cctv karachi
fantastycznie
Świetne ! :)
zakochałam się w Twoich pracach :)
żołędzie są boskie
omg! niesamowite:)))
dla mnie bomba!!! Zapraszam do siebie na candy
Urocze są !
cudowne - normalnie w szoku jestem.piekne... a krolik z poprzedniego posta tez bajerancki :) pozdrawiam
Prześlij komentarz