

szydełkowe oczywiście... to mój ostatnio ulubiony sposób spędzania wolnych chwil... gdy Staś czaruje żyrafę na macie edukacyjnej ja dziergam, dziergam, dziergam...


nie zliczę, ale coś około 70 może 80 śnieżynek zrobiłam w tym sezonie... te pojechały do Agi z blogu BRAMASOLE, moje, jeszcze nie powieszone, czekają na jutrzejszą wizytę w szkole Michałka (mojego Bratanka)...
à propos, trzymajcie jutro za mnie kciuki, bo będę trzecioklasistów uczyć i zachęcać do szydełkowania

większość to moje "wzory i twory", te ostatnie zaś, to inspiracja śnieżynkami Olli z blogu MODERN SPOTYKA VINTAGE

pozdrawiam
Anna
Slicznie Ci sie wyszydelkowaly :) ja tez skorzystalam z wzoru od Olli , ale moje jakby ciut koslawe ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplo
p.s. ja też mam Stasia :) :)
:)) troszkę zmodyfikowałam wzór dla swoich potrzeb i wygody ;)))
OdpowiedzUsuńa by wszystkie były mniej więcej równe, ważne jest odpowiednie upięcie na mokro (strasznie tego nie lubię!!)
pozdrowienia dla Stasia i Jego Mamy :))
Ania
Urocze sa te gwiazdki, podziwiam Cie za ich piekne wykonanie. Ja szydelkowac nie potrafie, ale ostatnio udalo mi sie wygrac trzy sztuki w candy i juz wisza w oknie.
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecia.
Sciskam.
Nie ukrywam, że wzdycham do nich już kolejny rok, ale sama nie potrafię.... Kupuję zatem takie misterne robótki i w głos się śmieję, gdy ktoś pyta
OdpowiedzUsuń- "ile czasu je robisz?"
- "całą wieczność " , po czym tłumaczę :
- " "wkładam do koszyka , płacę przy kasie i wychodzę, aż taka zdolna - to ja nie jestem, moje szydełkowanie mocno ograniczone... "
Uwielbiam zdjęcia Twojego autorstwa, tyle w nich subtelności, na jaką stać tak zdolną właśnie Kobietę.
Miłego wieczoru Aniu , pozdrawiam cieplutko.
Śliczne gwiazdki :))) osobiści dziergać nie potrafię, ani na szydełku ani na drutach... ale z rozkoszą patrzę na takie cudowności :)
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś spróbuję poszydełkować ;) na razie 'pałam uczuciem' do szycia i zamierzam kupić maszynę, by się szyć nauczyć :))) podobno chcieć znaczy móc :))) więc zobaczę czy coś mi z tego wyjdzie ;)
Pozdrawiam serdecznie i cieplutko!
Mariola :)
Aniu śnieżynki przepiękne!
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jak wygląda taka ilośc tych maleńkich cudeniek, na szczęście mam mkmożliwośc podziwiać je z bliska:)
Pozdrawiam cieplutko i będę na pewno trzymać kciuki:)
anusia - nawet nie wiesz ile bym dała żeby mieć tak wystroją choinkę albo chociaż gałązki ... zamawiam u Ciebie na następne święta ... tylko musisz mi napisać ile taka przyjemność :)kosztuje .. a poza tym cudeńka nad cudenkami - ja mam dwie drewniane rączki i .. aż mnie skręca jak widzę te wspaniałości że jestem beztalenciem
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Moje postanowienie, jest takie, że w następnym roku się nauczę:) a Tobie wychodzi to naprawdę pięknie:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie!
Śliczne.Uwielbiam te małe cudeńka!
OdpowiedzUsuńI trzymam kciuki!!
Pozdrawiam
Prześliczne gwiazdeczki! Sama chętnie wprosiłabym się do tych trzecioklasistów na lekcję szydełkowania;) pozdrawiam serdecznie:) Natalia
OdpowiedzUsuńTo i ja się zapisuję ma tą lekcję!!!Wstyd się przyznać na szydełku potrafię tylko łańcuszek, aaa no i oko mogę komuś szydełkiem wydłubać!!!;)) Piękne dekoracje!
OdpowiedzUsuńOh Anne... zawsze jak zachodzę w Twoje progi, szczęka opada mi wprost na podłogę. Jesteś mistrzynią szydełka, wszystko jest tak perfekcyjne... 80 śnieżynek?? O rany, ja przez 1,5 godziny wykładu nawet połowy zakładki nie wydziergałam ;P
OdpowiedzUsuńŚciskam ciepło i czekam na więceeej!
Piękne śnieżynki Aniu. Ja w tym roku ani jednej nie zrobiłam. Coś sie opuśiłam sniezynkowo. Masz rację, lepiej robic po troszku cały rok. I tak jak Ty - nie lubie upinania i suszenia ;(
OdpowiedzUsuńDorota
Trzymam zatem kciuki by warsztaty z dzieciaczkami sie udały!
OdpowiedzUsuńSą śliczne.
OdpowiedzUsuńPowodzenia w nauce szydełkowania, oj nie łatwa to sztuka ... ale trzymam kciuki.
Ciepło pozdrawiam.
Piękne gwiazdki, powodzenia na kursie, też bym chętnie skorzystała :) Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku ! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAle liczba! Możesz małą manufakturę otworzyć:) Ja też zrobiłam szydełkowe śnieżynki ale ich liczba to 20-30.
OdpowiedzUsuńMoja praktyczna wiedza ogranicza się do słupka i półsłupka:)) Mam kilka tych cudek od Meli i jestem bardzo szczęśliwa:) Tym bardziej podziwiam Twój talent! Miło patrzeć na takie klejnociki:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Anne,życzę Ci dużo spokoju, radości i ciepła duchowego w te najpiękniejsze dni roku.
OdpowiedzUsuńWESOŁYCH ŚWIĄT !!! :)
http://doktor-ramzes.blogspot.com
OdpowiedzUsuńAniu podziwiac tylko mogę taka misterną robotę szydelkową.
OdpowiedzUsuńA tymczasem i ja życze Tobie magicznych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia.
Buziaki
śliczny blog taki cukierkowo-słodki :D jeśli chcesz poczytać o życiu odwiedź www.spark-of-me.blogspot.com
OdpowiedzUsuńAniu :) Twoje szydełkowe wytworki, to już Twój znak rozpoznawczy :) Są przepiękne!
OdpowiedzUsuńPowodzenia z trzecioklasistami ;)
Życzę Ci cudownych Świąt!
Ściskam