
lubię piątkowe ranki gdy z kubkiem gorącej herbaty przeglądam książki kucharskie i blogi kulinarne w poszukiwaniu ciasteczek idealnych, no może niekoniecznie idealnych ale oryginalnych... bo piątek jest dniem pieczenia ciastek... gdy Staś śpi a ja po przejrzeniu zapasów wiem czym dysponuję zabieram się do pracy... najczęściej piekę ciasteczka Uli (to nadal nasze ulubione), zmieniając tylko dodatki, raz są to zielone pestki dyni i kandyzowane kiwi, innym razem czerwona żurawina i wiśnia (a w planach wersja dla prawdziwych twardzieli z kandyzowanym imbirem), ale czasami pragnę odmiany i stąd te poszukiwania oryginalnych, zaskakujących smaków... ciasteczka lawendowe z przepisu Ili są naprawdę świetne i już na stałe zagościły w moim piątkowym repertuarze... ostatnio zaś trafiłam na ciastka z masłem orzechowym... dla takiej miłośniczki tego specyfiku jak ja, to niezła gratka... spróbowałam i jestem zachwycona smakiem... (i nie tylko ja- po raz pierwszy zrobiłam tydzień temu na wyjazd z Przyjaciółmi do Kazimierza i wszystkim bardzo smakowały)
musiałam tylko przeliczyć gramy na szklanki, bo jeszcze nie dorobiłam się wagi kuchennej...
mój przepis wygląda tak:
100 g miękkiego masła
10 łyżek masła orzechowego
3/4 szklanki cukru (dałam 1/2 i nie uważam by były mało słodkie)
1 jajko
1,3 szklanki mąki
1/4 łyżeczki sody
cukier do obtaczania

moje ciasteczka były wielkości średniego orzecha włoskiego i wyszło ich zdecydowanie więcej niż 25 sztuk...
Ale pycha wyglądają!!
OdpowiedzUsuńWyglądają przepysznie:) ja dziś też piekłam ciasteczka,cynamonowe:))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!
Ale wyglądają apetycznie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko ;)
Pychotki!!!Ależ ja Cię podziwiam, przez pierwsze pół roku mojego syna łaziłam ledwo tomna i nie wiem nawet czy coś jadłam o pieczeniu nie wspominając!!Szacunek!
OdpowiedzUsuńA, waga kuchenna,teraz sobie pomyślałam, że muszę wystawić na pchlim, bo stoi jeszcze nie używana...w tygodniu się tym zajmę, więc jakby co możesz śledzić, może Ci się przyda:))
Oj zjadłabym.Zabrakło mi dzisiaj czasu na upieczenie czegoś słodkiego!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Pysznie wygladaja,i tak pewnie smakuja,przepis juz spisalam dziekuje:) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńpięknie wyglądają.
OdpowiedzUsuńU mnie dzień pieczenia to sobota
Ja z tych nie_piekących...zdjęcie mnie tak przyciągnęło, że normalnie...idę po kanapkę:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Ciekawy przepis i jak juz przeliczyłaś te gramy na szklanki to go wykorzystam ;)
OdpowiedzUsuńWitaj, ja Twoj post zostawilam sobie na "deserek", wiec przy kawce przegladam.
OdpowiedzUsuńPiatek to i u mnie dzien pieczenia zwykle ciast, ale te przepisy jakie podalas wsyzstkie mnie zaintrygowaly i koniecznie musze ich sprobowac.
Pozdrawiam slonecznie, buziaczki dla Stasia.
Mmm.. przepysznie wyglądają, uwielbiam przepisy na takie łakocie więc, gdy tylko znajdę czas, na pewno spróbuję takie upiec:) Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńAleż smakowicie wyglądają! Ja uwielbiam masło orzechowe! więc i ciasteczka zapewne mi by smakowały - muszę wypróbować Twoj przepis :0
OdpowiedzUsuńCiepłego weekendu życze :)
wygladają smakowicie ja pieke jak mam wolne ale nie często bo wyglądałabym jak twoje ciasteczko-okrągła.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
piękne ciasteczka,biorąc pod uwagę skład muszą być smaczne, A moje malenstwo niedawno 6miesiecy skonczyło,wiec troszke starsza jest od Stasia. Pozdrawiam sloneczkowo.bee.pl
OdpowiedzUsuńZe też ja nie mam zdolności do pieczenia ciast! Pięknie wyglądają Twoje ciasteczka i z pewnością są pyszne,
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
Wyglądają smakowicie :-)
OdpowiedzUsuńAle smakowite!
OdpowiedzUsuńI jakie śliczne rzeczy u Ciebie. Pozdrawiam cieplutko
Ależ pychotki u Ciebie
OdpowiedzUsuńZawsze coś umiałaś zrobić przepysznego:) Tego Ci zazdroszczę:) Wszystkiego dobrego kochana Ci życzę:)A.K. z B-ce
OdpowiedzUsuńjesteście Kochane!!!
OdpowiedzUsuńdziękuję Wam za wszystkie wspaniałe komentarze... i polecam ciastka z czystym sumieniem :)))
Lejdik :)) jak zwykle mnie zawstydzasz :)) ja zwyczajna baba jestem, raz mam więcej czasu to piekę i buszuje w necie, a czasami to nie mam czasu by się po... podrapać ;))
Asiu :)) Staś pyta kiedy w końcu do Nas przyjedziesz (przyjedziecie)??? obiecuję, że upiekę naprawdę coś pysznego, a przynajmniej będę się starała :))
buziaki :))
Ania
Uwielbiam takie tradycje :) Staś pewno zapamięta na zawsze, że piątek u mamy był pieczeniem ciastek i będzie kiedyś żonę przymuszał do ich pieczenia w piątki :P
OdpowiedzUsuńCiasteczka wyglądają cudnie jak i cały Twój blog, na pewno będę regularnie zaglądać. Zapraszam do mnie i na małe filcowe candy jeśli tylko masz ochotę. Słonecznego dnia :) Pozdrawiam cieplutko Agata
coś mi świta ,że chyba bardzo podobne ,jak nie te same ciasteczka robiłam kiedyś w szkole podstawowej na zajęciach ZPT :) koniecznie muszę takie zrobić na dniach choć z pieczeniem u mnie na bakier ;)
OdpowiedzUsuńwyglądają tak smacznie, że najchętniej już bym się zabrała do pieczenia, mimo że dziś dopiero poniedziałek :) pozdrawiam i dziękuję za inspirację :)
OdpowiedzUsuńΡlease let me know if you're looking for a writer for your weblog. You have some really great posts and I think I would be a good asset. If you ever want to take some of the load off, I'd
OdpowiedzUsuńlove to ωrite some articleѕ for yοuг blоg in
exchange for a lіnk baсκ to mine. Please send me an emаil if intеrested.
Manу thanκs!
Аlso visit my weblog :: [read]
Woω, іncredible blοg layout!
OdpowiedzUsuńΗοw long have уou beеn blοgging for?
уоu made blogging look easy. The οveгall look of your site is wonderful,
lеt alоnе the content!
Ηave a look аt my websitе wiki.geekeries.info
The аpplication оf this cream comeѕ ωith no sidе effects ωhаtsoever.
OdpowiedzUsuńFeel freе tο visit my webpage: trilastin coupon code