środa, 1 września 2010

lubię....

Do zabawy zaprosiła mnie Joasia i bardzo Jej za to dziękuję, bo dzięki temu zauważyłam, że nie jestem taką pesymistką jak myślałam... że cieszą mnie małe przyjemności, że lubię siebie i otaczający mnie świat...

Zasady są już pewnie wszystkim znane, ale na wszelki wypadek przypomnę:

Należy
- napisać przez kogo zostało się zaproszonym,
- wymienić 10 ulubionych rzeczy,
- zaprosić kolejne 10 osób i powiadomić je w komentarzach o zaproszeniu do zabawy

Lubię:
1. każdą chwilę, którą spędzam z moim Synkiem (wiem, wiem, monotematyczna jestem)
2. Boba Geldofa i Héroes del Silencio
3. zieloną herbatę truskawkową i masło orzechowe wyjadane palcem prosto ze słoika
4. angielskie seriale kryminalne i Dr House'a
5. wafelki kawowe i ciasteczka owsiane
6. Fleszarową-Muskat i Whartona
7. polne kwiaty w wazonie i pelargonie w glinianych doniczkach
8. zapach lawendy i tak dojrzałe brzoskwinie, że gdy je jem sok kapie mi po brodzie
9. polskie morze (może nie w pełni sezonu tustycznego, ale takie jakie pokazała na swoich zdjęciach Ushii, kiedy jedynym towarzyszem są mewy)
10. moje pomarańczowe buty, szydełkowanie, odgłos deszczu uderzającego o parapet, w zimowe wieczory herbatę z cytryną i domowym sokiem malinowym, lubię spotkania z przyjaciółmi, lubię marzyć, ale nie tylko o niebieskich migdałach ale o .... niech to zostanie moją tajemnicą...

Do zabawy zapraszam Was wszystkie... bo jak to ostatnio bywa, mam kiepski refleks i zabawa jest już tak bardzo rozpowszechniona, że wywołane przeze mnie Osoby musiały by odpowiadać po raz enty na te same pytanie...

10 komentarzy:

  1. jej..ja tez lubie Dr House;a:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuję, że podzieliłaś się częścią siebie z nami :)
    Kto jeszcze pamięta Fleszarową-Muskat? Uwielbiała ją moja Mama :)

    Przesyłam ciepełko i uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja lubię Ciebie :)

    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj
    Ja tez kocham polskie morze.
    Angielskie kryminały też.
    Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że mamy bardzo wiele wspólnego - prawie wszystko :)))
    Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochane dziękuję Wam :)))

    ABily :)) House jest dobry na małe i duże smuteczki :)) już szykuję się na czwartek i nowy 6 sezon :)))

    Asiu :)) moja Mama też uwielbia Fleszarową i ja "zaraziłam się" od Niej :)))

    Olu_83 :)) cieszę się, że Ci się podoba :))) w zasadzie nie lubię zabaw-łańcuszków, ale ta wydała mi się inna, bo mogłam przez chwilę zastanowić się nad sobą i fakt, nie jestem taką pesymistką jak myślałam, cieszą mnie drobne przyjemności, a to jest chyba bardzo ważne w życiu :)))

    Ushii :))) za każdym razem jak czytam te słowa to mam baaardzo duży uśmiech :))) i vice versa :)))

    Fuerto :)) detektyw Foyle oraz inspektor Barnaby to moi faworyci :))

    Jolanno :)) fajnie mieć taką "pokrewną duszę" pomiędzy ziemią a niebem :)))

    pozdrawiam Was cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  7. That photo is perfectly pretty, Anne!
    Have a lovely evening. xx

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany a ja nie lubię NIC z tej listy poza pkt. 1:) POlskiego morza NIENAWIDZĘ, jest sarobure, paskudnie zimne, a miejscowości nadmorskie są tak brzdkie, że zęby bolą... Mamy góry i morze nie tam, gdzie trzeba. A lawenda ma paskudny zapach. Buziole

    OdpowiedzUsuń
  9. :))
    fajnie, ze jesteśmy różni (różne) bo inaczej świat byłby nudny, a my niczym odlani z jednej formy lubilibyśmy to samo i mieli takie samo zdanie ;))) miejscowości nadmorskich też nie znoszę za hałas, kicz i tandetę...
    pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...