środa, 29 września 2010

to już trzy miesiące ...


minęły od narodzin Stasia... gdy w czerwcu ktoś mówił, "że za 3 miesiące..." myślałam mnóstwo czasu... dziś zastanawiam się kiedy to minęło... 3 miesiące, 1/4 roku życia, kwartał... wiele określeń na ten sam wspaniały okres... codziennie mój Synek uczy się czegoś nowego i codziennie ja uczę się mojego Synka... w ruchach, gestach, w mimice próbuję odnaleźć siebie i M (podobno krzywi się tak jak ja - to słowa M, za to wszystkie pozytywne cechy odziedziczył po tatusiu)... stałam się innym człowiekiem, bardziej rozważnie podchodzę do życia, pewnie i szukam niebezpieczeństw tam, gdzie ich nie ma, ale podobno mamy tak mają...


gdy zobaczyłam tego Szaraczka u Ily zapragnęłam go dla Stasia i zapragnęłam uszyć go własnoręcznie... Kochana Ilona podzieliła się ze mną wykrojem i tak powstał Pan Serafin (imię robocze, być może Staś je kiedyś zmieni)... i udało się, zdążyłam z wykończeniem na malutką "rocznicę", a może "miesięcznicę"...


a żeby był już tak naprawdę "mój", musiał mieć coś szydełkowego, stąd te gustowne wdzianko...


Staś po przebudzeniu bacznie przyglądał się intruzowi w łóżeczku i (chyba) przypadł mu do gustu... jednak z powodu kiepskiego światła wspólnego zdjęcia obu Panów dziś nie będzie... ale co się odwlecze....



pozazdrościłam Synkowi i szyję drugiego dla siebie (a w zasadzie panią królikową)...

29 komentarzy:

  1. Aniu wyszedł rewelacyjny!, Staś ma wspaniałą mamusię:) i to wdzianko...superancki jest!
    Pozdrawiam Was cieplutko, buziaczki:)!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze zdjęcia Stasia, i te niebieskie oczka :-). A królika trudno nie pozazdrościć! Pozdrawiam i życzę wielu radości

    OdpowiedzUsuń
  3. co za słodziaki dwa - Staś i królik oczywiście :) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. I Staś i królik wyszły ci idealnie;)Duza buzka i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Staś jaki poważny:) A królik świetny.
    Udanego weekendu w Kazimierzu życzę:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. No to już duuużego masz synka!
    Króli fantastyczny i te jego długaśne łapki, w sam raz do obejmowania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Staś ma oczy od których nie potrafiłam się oderwać! Będzie przystojniak :) no a Pan Serafin, fiu fiu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba umknęła mi informacja o tym, że zostałaś mamą;))Tak więc po czasie- ale gratuluję!!!:)))
    ps. Możesz być z siebie dumna, masz czas na dziecko, craft, bloga- torrpeta z Ciebie!!!!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Stasiu śliczny i zdrowy. Nie dziwię się, że Stefan mu wpadł w oko jest ekstra czekam na jego koleżankę.
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny synuś. A królika zazdroszczę!
    Podzielisz się tym razem ty wykrojem?

    OdpowiedzUsuń
  11. 3 miesiące,kiedy to było u Lenki ;)
    Czas tak szybko leci i właśnie patrząc na dzieci widać to szczególnie...niech zdrowo rośnie mały Staś kolenjnych tysiąc takich miesięcy!

    Króliczek uroczy,szyj drugiego bo świetnie Ci to wychodzi.

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny chłopczyk!!!!!
    Królik też!
    Wiem,że Jesteś bardzo zajęta,ale w wolnej chwili bardzo Cię proszę o obiecany kiedyś wzór ,na szydełkową podkładkę.Będę bardzo wdzięczna.Do dzisiaj zachwycam się nimi.
    Pozdrawiam Was serdecznie
    Kasia roka211@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Staś jest cudny!
    Niech dobry Bóg prowadzi do przez całe życie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesz się Stasiem, bo dzieci tak szybko się 'starzeją' a ten początek z nimi jest taki fajny.
    No ale zając boski, jeju.... przymierzam się do takiego... strasznie mi się podobają te kicajce.
    Ściskam Ciebie i Stasia :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny Stasiu w tym ręczniku.
    A królik w dzierganym ubranku wygląda super - pięknie Ci wyszedł.
    Przy dzieciach czas płynie 2 razy szybciej - ani się obejrzysz, a będziesz syna prowadzała do szkoły :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny maluszek.Nagrodziłam Pani bloga za kreatywnośc.Zapraszam na mojego bloga po odbiór wyróżnienia.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale Staś rośnie i te oczka piękne:))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Synek śliczny a wdzianko królika super.Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Urocze maleństwo, niech rośnie zdrowo:) a króliczek rewelacyjny- prawdziwy elegancik z niego;) z niecierpliwością czekamy na panią królikową!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny syn !! Możesz być dumna ze swojej produkcji !!

    OdpowiedzUsuń
  21. A za chwilę trzy latka Aniu :) Słodziaki dwa, nie ma co:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkiego najlepszego z okazji trzymiesięcznicy :) Twój Synek uroczy! A moja córka jutro kończy sześć miesięcy i sama nadziwić się nie mogę, że taka duża z niej panna. Ja też mam wielką ochotę na takiego króliczka dla Adki... I podziwiam Twoją obrotność: maluch w domu, a Ty szyjesz, szydełkujesz, blogujesz! Muszę wziąć z Ciebie przykład :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Sliczny chlopczyk i fajowy klapouch ! Masz racje , 3 miesiace minely jak z bicza strzelil , tez mi sie wydaje , ze dopiero co wrocilam z porodowki :)))a propos twoj Stas i moj Adas sa rowiesnikami , moj rozrabiak 18 skonczyl 3 miesiace :) i choc z dnia na dzien robi sie coraz slodszy i ladniejszy (badzmy szczere , w pierwszych dniach zycia , dzieci rodzone naturalnie nie naleza do najladniejszych stworzen na swiecie ;) to juz lza kreci mi sie w oku gdy patrze na zdjecia mojego chudzienkiego , plkamiasto-czerwonego i oblazacego ze skory robaczka ichoc ciesze sie , ze pieknie mi rosnie to jednoczesnie strasznie mi zal , ze te chwile juz nie wroca , a adas bedzie copraz bardziej samodzielny .

    OdpowiedzUsuń
  24. Serdeczne życzenia dla Stasia.Śliczne zdjęcia!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaki rozkoszny ten Wasz synuś :)
    Może dziwnie to zabrzmi, ale uwielbiam... wąchać takie kruszynki. Cudownie pachną mleczkiem, są przesłodziutkie :)
    Szaraczek uroczy. Pewnie Staś pokocha go całym serduszkiem.
    Pozdrowienia dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochane :)))
    DZIĘKUJĘ Wam za życzenia i tyle ciepłych słów dla Stasia :)))
    Fajnego mam Synka, prawda??? :)))) tak, czas mija nieubłaganie i po dzieciach widać jak upływa... mój chrześniak niedawno był malutki, teraz to "facet" z 3 klasy podstawówki:))) śmiejemy się, że gdy Staś będzie miał tyle lat co Michaś już może będę cioteczną babcią :)))
    jak to jest, że sobie radzę ze wszystkim?? nie ja jedna mam dziecko, przecież wiele z Was jest Mamami i też ma czas na hobby... tak sobie myślę, że wystarczy sobie tylko wszystko poukładać... z niewolnika nie ma pracownika - znacie to, prawda... i ja tak przeprogramowałam swoje myślenie, że nie muszę, ale chcę... i jest mi naprawdę łatwiej... i mam czas na domowe ciasto (zamiast pracochłonnego z 5 warstwami kremu wybiorę kruche Ushii, lub lawendowe ciasteczka Ili, lub z czekoladą Uli) a zamiast klepać pierogi kupię je w osiedlowym sklepie - są równie smaczne, a ja mam czas dla Stasia, dla siebie, dla domu... (w tej kolejności)...

    Folkmyself :)) troszkę mi "głupio" pisać te słowa... ale nie chciałabym rozporządzać wykrojem... dostałam go od Ily i z tego co wiem, troszkę się napracowała by go zrobić... najprościej będzie poprosić Ilonę :))) znając Ją na pewno nie odmówi :)) to wspaniała Babka :)))

    Anonimowa Kasiu :))) czytasz mi w myślach :)) właśnie wczoraj pisząc tego posta obiecałam sobie, że następny będzie z "kursem" , a raczej opisem podkładek... muszę jeszcze zrobić nowe, bardziej wyraźne zdjęcia...

    english-style :))) bardzo mi miło :)) dziękuję :)) ale żadna tam ze mnie pani ;))) Ania po prostu :)))


    jeszcze raz Wam dziękuję za ciepłe słowa dla Stasia (i dla mnie za Pana Serafina)
    pozdrawiam serdecznie :))))
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  27. nie napisałam najważniejszego... mam duuuużą pomoc i wsparcie od M... właśnie teraz zajmuje się Stasiem a ja idę do mini spa ;)) kąpiel w pianie, odżywka na włosy, pachnący balsam do ciała... po takiej "kuracji" jestem jak nowo narodzona...
    pozdrawiam i miłego wieczoru życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne imię Staś ;)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...