Nawet nie wiem kiedy upłynął ten czas od ostatniego wpisu... gdy mijają kolejne dni mam wrażenie, że dłużą się w nieskończoność, ale patrząc z perspektywy czasu te (prawie) 3 miesiące minęły mi bardzo szybko... moje życie bardzo się zmieniło, a w zasadzie cały czas się zmienia... w bardzo pozytywny sposób... tylko ja jeszcze boję się wypowiedzieć to na głos... boję się nazwać rzecz po imieniu... boję się, że to szczęście pryśnie jak bańka mydlana
Jestem okropną babą i do tej pory nie podziękowałam Basi i Joasi za przepiękne i tym cenniejsze, że wykonane własnoręcznie kartki Bożonarodzeniowe... DZIĘKJUĘ!!!
O zauroczeniu hiacyntami pisałam już w ubiegłym roku... nie wyobrażam sobie wiosennego stołu bez tych kwiatów... bardzo lubię podglądać jak niepozorny pączek przemienia się w setkę drobnych kwiatuszków...

Ostatnio naprawdę mało czasu poświęcam robótkom ręcznym... mam w głowie ponad 1000 pomysłów, ale z realizacją już gorzej... robiąc porządki w "szufladzie pełnej skarbów" (bo nigdy nie wiadomo co się może przydać) natrafiłam na moją próbkę haftu wstążeczkowgo... nie jest idealna, ale i tak jestem ogromnie dumna z tych irysków...

Jeszcze jesienią wyprawa na targ staroci zakończyła się zakupem prawdziwego "skarbu" - tak cały czas myślę o tej fotografii- tym cenniejsza, że jak dotąd jedyna... i już marzę o powiększeniu "kolekcji", bo jak mówi stare przysłowie "apetyt rośnie w miarę jedzenia..."
Jestem okropną babą i do tej pory nie podziękowałam Basi i Joasi za przepiękne i tym cenniejsze, że wykonane własnoręcznie kartki Bożonarodzeniowe... DZIĘKJUĘ!!!
O zauroczeniu hiacyntami pisałam już w ubiegłym roku... nie wyobrażam sobie wiosennego stołu bez tych kwiatów... bardzo lubię podglądać jak niepozorny pączek przemienia się w setkę drobnych kwiatuszków...

Ostatnio naprawdę mało czasu poświęcam robótkom ręcznym... mam w głowie ponad 1000 pomysłów, ale z realizacją już gorzej... robiąc porządki w "szufladzie pełnej skarbów" (bo nigdy nie wiadomo co się może przydać) natrafiłam na moją próbkę haftu wstążeczkowgo... nie jest idealna, ale i tak jestem ogromnie dumna z tych irysków...

Jeszcze jesienią wyprawa na targ staroci zakończyła się zakupem prawdziwego "skarbu" - tak cały czas myślę o tej fotografii- tym cenniejsza, że jak dotąd jedyna... i już marzę o powiększeniu "kolekcji", bo jak mówi stare przysłowie "apetyt rośnie w miarę jedzenia..."

No jesteś nareszcie! Już się zamartwiałam, ale miło mi czytać, że wszytko ok, a wręcz bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuńCudowny wiosenny hiacynt, a stara fotografia - do pozazdroszczenia :)
Haft wstążeczkowy to dla mnie zupełna nowość, więc podziwiam tym bardziej to cudo :)
Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że częściej będziesz pisać :)
nareszcie nowy wpis:)
OdpowiedzUsuńchwal sie co u Ciebie nowego:)
Kwiatki śliczne-zarówno żywy jak i wstążeczkowy:)
Pozdrawiam
Fajny hafcik ! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdobrze że jesteś
OdpowiedzUsuńHaft piękny, ja dopiero raczkuję w tym temacie
Ja chyba za domyślna jestem ;) w każdym bądź razie, mam nadzieję, że nie pryśnie!
OdpowiedzUsuńŚciskam!
Aniuś odpisałam :))
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo się cieszę!!!!
Całuję :))
Pocztowka- prawdziwy skarb.
OdpowiedzUsuńJa kolekcjonuje kartki wlasnie z ta tajemnicza dziewczynka,mam ich kilka,wkrotce pokaze u siebie.
Haft bardzo udany.
Pozdrawiam cieplutko.
Aniu,jak miło,że się odezwałaś :) Tęskniłam za Tobą,Twoimi wpisami i cudnymi zdjęciami.
OdpowiedzUsuńCieszę się Twoim szczęściem,oby trwało jak najdłużej!
Pozdrawiam cieplutko.
Kwiatki bardzo ładne i wywołują wiosnę. Trzymam kciuki za pozytywne zmiany! Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie w odwiedziny.
OdpowiedzUsuńhttp://agovaty-popolnocy.blogspot.com/
Jak miło, że znowu się odezwałaś :)
OdpowiedzUsuńIntrygujesz tymi życiowymi zmianami... i tajemniczością. Ale najważniejsze, że jesteś szczęsliwa. W takim stanie piękne się rzeczy tworzy. Czekam więc. :)
Pozdrawiam serdecznie
Aniu!!!! :))))
OdpowiedzUsuńCieszę się ogromnie, że jesteś :)))
I ogromnie cieszę się Twoim szczęściem! ;)
Haft wstązeczkowy podziwiam, a iryski piękne wyszły ;)
Twórz kobietko i pokazuj!
Badź szczęśliwa :***
śliczności :) bardzo lubię do Ciebie zaglądać ;)
OdpowiedzUsuńWszystko dzisiaj u Ciebie takie urokliwe, subtelne i piękne.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jesteś szczęśliwa :)
Takie wieści zawsze są miłe dla oczu moich.
Życzę aby trwało nadal nieprzerwanie :)
Super ,że wszystko u Ciebie super i zmierza w jak najlepszym kierunku!
OdpowiedzUsuńPiekne irysy
Pozdrawiam
W podziękowaniu za śliczności na blogu zapraszam po wyróznienie :D
OdpowiedzUsuńFajnie, że jesteś :))))
OdpowiedzUsuńKwiatki prześliczne, haft wstążeczkowy baaardzo mi się podoba.
Pozdrawiam serdecznie
Jak się cieszę:-) Tym bardziej, że dziś w rękach miałam Twoją szydełkową zakładkę. Co jakiś czas klikałam tęskno w linka H.sweetH. na moim blogu , i dziś....:-)))))Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMiło znów czytać nowy wpis u Ciebie.Nie wypowiadaj szczęścia na głos...ciesz sie...po prostu:))A ja trzymam kciuki:)Pozdrawiam!!Agnieszka
OdpowiedzUsuńJestem tu pierwszy raz i już mi się podoba.Zapraszam także do mnie, potrzebuję dopingu.:)
OdpowiedzUsuńAniu fajnie, że już jesteś:) Tak sobie ostatnio przejrzałam całego Twojego bloga i poznałam pewne decoupaegowe przedmioty! Pamiętasz mnie z pokazów na Mazowieckiej? Zajrzyj do mnie.
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię mocno, buziaki:)
Aga
Aniu, czyżby to Twoje szczęście, to było to o czym myślę??? :)))))
OdpowiedzUsuńAniu - tak się wzruszyłam... Trzymam kciuki za Twoje Szczęście, niechaj trwa już zawsze (...)
OdpowiedzUsuńPrzyjmij proszę życzenia
zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół . Niechaj będą to wyjątkowe święta , pełne ciepła .
Na każdy dzień wiosny życzę dobrego samopoczucie ...
Załączam moc wiosennych pozdrowień i uścisków.
Zdrowych i wesołych Świąt, kolorowych jajek, mokrego Dyngusa i wiele uśmiechu w rodzinnym gronie.
OdpowiedzUsuńZ Wielkanocnymi pozdrowieniami
Ilona
Kochane Dziewczyny :))
OdpowiedzUsuńBARDZO Wam dziękuję za przemiłe słowa :))
i za piękne życzenia (by nie zapeszyć odpukuję w niemalowane!!)niektóre z Was całkiem dobrze się domyślają, ale SZA!!!
To, że nie zostawiam komentarzy na Waszych blogach nie znaczy, że do Was nie zaglądam!! tylko, że tyle się u Was dzieje, oprócz tego powstało wiele nowych, magicznych miejsc, że nie sposób wszędzie zostawić ślad!!
myślę o Was bardzo gorąco i serdecznie pozdrawiam :))
Agnieszko - Bramasole :)) jak się cieszę, że się "odnalazłyśmy" w tym wirtualnym świecie :))