poniedziałek, 20 lipca 2009

drobne przyjemności...


jak czasami niewiele do szczęścia potrzeba...

pachnący wosk.........






kominek do aromaterapii to pamiątka z Budapesztu


...kilka kwiatów w wazonie...







i na koniec kilka zdjęć mojej zeszłorocznej hortensji (tzn. zasuszonej w ubiegłym roku)...





13 komentarzy:

  1. Piękna pamiątka z podróży :) lubię takie kominki i zapachy ;) a hortensja to przepiękny kwiat, w sumie nigdy się nią nie zachwycałam i zastanawiam się dlaczego... ? Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj niewiele potrzeba do szczęścia...Takie cudne zdjęcia,ze tylko patrzec i patrzeć....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się.
    Wystarczy sobie tu wejść do Ciebie, popatrzeć, ponatychać się i od razu robi się przytulnie i miło.
    Zdravim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda ... tak nie wiele trzeba ...

    a zdarzają się takie dni kiedy tego nie wiele nie dostrzegamy

    Zdjecia cudne !!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję Wam za przemiłe słowa :))

    Dagmarko, hortensja, obok lawendy i tulipanów to mój ulubiony kwiat :))
    co roku dostaję od Mamy kilka ususzonych gałązek... i co roku (no prawie) kolekcja krzaków hortensji powiększa się... w tym roku zakupiłyśmy bordową z lekkim przebarwieniem na zielono - zobaczymy czy też uda się Mamie zasuszyć kwiaty...

    Aaga i Anuszko aż się zarumieniłam J))

    masz rację Kasandro- często tego "tak niewiele" nie dostrzegamy...

    pozdrawiam Was serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje zdjęcia są tak urokliwe , że aż hipnotyzują :) Cudowności .. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne fotografie i przedmioty na nich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie !
    Dziś też ,nowe zapachy olejkowe snują się u mnie w domu .
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta hortensja to mistrzostwo świata-ale to już wiesz :D
    pozdrawiam kwiatowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ohh...beautiful photos!!!

    Greetings:)
    ^_^Piitis from Finland

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia. A hortensja mnie urzekła. Cudna !!!
    Kominek - taki delikatny i subtelny - śliczna pamiątka.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. I kominek, i kwiatuszki są bardzo delikatne :))
    Bardzo lubię zasuszone hortensje...

    Gorąco pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesteście Kochane!!!!
    dziękuję Wam za przemiłe słowa :))
    kominek tak mnie zauroczył, ze specjalnie wyjazd ze wczesnych godzin rannych przełożyliśmy na 10 (bo od tej godziny był otwarty sklep), a jakie cuda tam były... w tym samym stylu kubeczki, czajniki, podgrzewacze, świeczniki... i 2 kolory do wyboru różowy i niebieski... odkryłam ten sklep w piątek wieczorem i przez weekend codziennie tak układaliśmy "marszrutę" by obok niego przejść, a ja podziwiałam, oglądałam i nie mogłam się zdecydować na "pamiątkę" i w końcu praktyczność zwyciężyła i kupiłam "przedmiot użytkowy"

    zauważyłam, że fotografowanie sprawia mi dużo radości, co prawda jestem monotematyczna - kwiaty, ale czyż one nie są wdzięcznym obiektem... wiem, że muszę się jeszcze wiele nauczyć, że nie rozgryzłam jeszcze do końca wszystkich możliwości mojego "sprzętu", marzy mi się taaaaaaaaaki obiektyw, ale na wszystko przyjdzie czas :)))

    bardzo polubiłam pachnące woski YC i polecam je każdemu... a opis... aż chciałoby się tam być:
    "Jak dzień spędzony nad brzegiem morza z odświeżającą chłodną, słoną bryzą wiejącą na wydmach"... to opis "Cottage Breeze"

    ale się rozpisałam.......
    pozdrawiam serdecznie :))))

    Piitis, thank you very much :)
    I invite You to my blog, just You have a time.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...