poniedziałek, 11 maja 2009

coś z rabarbarem...



..w zasadzie trudno przypisać mojemu "dziełu" jakąś konkretną nazwę... jeśli "kruchy placek" to wyszedł naprawdę bardzo kruchy, z kolei na "crumble" spód miał stanowczo za stałą konsystencję..

będąc w sobotę na bazarku moją uwagę przykuł rabarbar, od razu zapachniało mi drożdżowe ciasto z dużą ilością kruszonki... niestety nigdy nie robiłam drożdżowego ( i pewnie nie prędko się za nie wezmę) więc musiałam zweryfikować swoje plany i pomyślałam o kruchym placku... chyba pomyliłam proporcje, w zasadzie robiłam całkowicie z głowy i na oko, bo wyszedł za bardzo kruchy... ale i tak z dużej formy uchował się 1 kawałek i to tylko do "sesji" zdjęciowej...
rabarbar podsmażyłam z cukrem i cynamonem na suchej patelni, odsączone owoce przełożyłam na podpieczony spód, dołożyłam kilka połówek truskawek (to bardziej dla koloru niż dla smaku) całość posypałam kruszonką (do której dodałam wiórki kokosowe i cukier waniliowy) i piekłam do momentu aż kruszonka nabrała pięknego złotego koloru... świetnie smakowało na ciepło (bez lodów i bitej śmietany), choć ten ostatni kawałek na zimno również... za tydzień planuję zrobić powtórkę...






Mam pytanie, czy robiłyście dżem z rabarbaru?
Fajnie by było w środku zimy poczuć wiosnę i zajadać się rabarbarowym plackiem...

23 komentarze:

  1. O rany.... nie widzę zdjęć!!!!!!! Ale jak poczułam rabarbar od razu przybiegłam na ten ostatni kawałeczek :-))))
    Uwielbiam kruche z rabarbarem, kruche to tak w ogóle z założenia, natomiast z rabarbarem może być każde :-)
    Ja mroziłam rabarbar, niestety nie robiłam konfitur, chociaż może i jest jakiś fajny przepis.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Buu także nie widzę zdjęć a rabarbar bardzo lubie a ciasto z nim w szczególności ...tylko jakiego ciasta ja nie lubie :)
    Pozdrawiam słonecznie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Alizee to mnie zaniepokoiłaś!!! tymi zdjęciami oczywiście... zupełnie nie wiem dlaczego :((
    jak by się coś zmieniło daj - proszę- znać:))

    niestety nie mam zamrażarki , a zamrażalnik i tak pęka w szwach.... ale może wygospodaruję miejsce na kilka gałązek rabarbaru...

    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. no to już nie wiem co jest grane... spróbuję wstawić je jeszcze raz...

    OdpowiedzUsuń
  5. wstawiłam fotki raz jeszcze... czy teraz są widoczne?? (ja widziałam je cały czas!!)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz widać i jak zwykle piekne aż ma się ochotę je zjeść wprost z ekranu :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Już widzę :-) ale pyszności..... jeju chyba polecę po rabarbar tak mi narobiłaś apetytu :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam kruche ciasto, za drożdżowym nie przepadam więc dla mnie bomba !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm, tez zastanawialam sie nad dzemem z rabarbaru ale o mrozeniu nie pomyslalam. jej, pyszny kompocik rabarbarowy w srodku zimy? mroze! i to jeszcze dzis :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam , ale smakowicie wygląda , uwielbiam takie swojskie domowe ciasta , a ponieważ rabarbar występuje tylko sezonowo trzeba się nim nacieszyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. witam, odsylam do http://mojakuchnia.blogspot.com/ zeszloroczne przepisy na dzemy i chutneye z rabarbaru sa obledne , polecam !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. mniam mniam jak ja dawno nie jadłam ciasta z rabarbarem .. chyba za tydzień się wproszę chociaż na kawałeczek, bo Twoje ciasto wygląda smakowicie, a smakowało pewnie niebiańsko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tak dawno jadłam takie ciacho, ze teraz aż mnie skręca...i na widok i z tęsknoty, ze takie ciacha są właśnie najlepsze...

    mój rabarbar jest jeszcze mały, zawsze drepta na kompocik, ale dzięki Tobie, zaszaleje sobie niedługa z ciastem...;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedys robiłam cisto z rabarbarem ale to było baaardzo dawno.Narobiłas mi ochoty,ze hej...
    Smakowite zdjęcia...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. dzięki dziewczyny :))
    we czwartek, jak kupię rabarbar, będę robić dżem (z wanilią) i konfiturę (z imbirem). Ten drugi przepis zawdzięczam Koci - dziękuję :))
    link jest świetny!! na śmierć zapomniałam o stronie Bei i Jej fantastycznych przepisach!!
    Agnieszka - wpadaj!! zapraszam jak najbardziej :)))...

    no właśnie ja też bardzo dawno jadłam ciasto z rabarbarem - mam wrażenie, że jest to owoc(czy warzywo??) troszkę zapomniane, niedoceniane... bo wszystkim kojarzy się z rozgotowanym kompotem (nawet mój M stwierdził, że nie lubi rabarbaru - ze względu na kompot właśnie - ale to było przed zrobieniem przeze mnie ciasta... )
    pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj widzę ,że nie jestem osamotniona ,bo dawno nie jadłam tego ciasta ,a lubię . Narobiłaś mi apetytu!. Rabarbar lubię też surowy ,taki młody i kwaśny ,pyszny.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ wygląda rewelacyjnie :) Aż mnie ściska w żołądku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurcze, ale apetytu narobiłaś, mój rabarbar zerwany z ogrodu i więdnie już trzeci dzień, bo brak czasu na pieczenie!!!Chyba jak wrócę z pracy , to i ja upiekę, bo aż mnie skręca:)
    Dżemu z rabarbaru nigdy nie robiłam, ale pogrzebię w przepisach i dam znać jak coś znajdę.
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Piekne ciasto! Bardzo smakowicie sie prezentuje :)

    A przetwory z rabarbaru robilam, takie :

    http://mojakuchnia.blogspot.com/2008/06/truskawkowo-przetworowo.html

    http://mojakuchnia.blogspot.com/2008/05/rabarbarowe-przetwory.html

    Polecam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dzięki dziewczyny!!!
    to naprawdę nieskomplikowane ciacho, praca nad nim zajmuje mało czasu, a jak smakuje....

    jeśli chodzi o przetwory to jestem cały czas otwarta na propozycje :))

    Beo, bardzo dziękuję za odwiedziny :)) rabarbarowe przepisy skrzętnie zanotowałam i w sobotę będę pichcić jak tylko M wróci z delegacji (ktoś musi zakręcać słoiki)... i może będę już "normalne" truskawki - w ubiegłą sobotę kupiłam kilka i smakowały jak tektura... bardzo zainteresował mnie rabarbar z imbirem i od niego zacznę...
    zastanawiałam się o połączeniu z cynamonem - coś w stylu marmolady jabłkowej do szarlotki??? (bo ja kocham cynamon!! :)) znalazłam też przepis na rabarbar z wanilią i też smakowo (a przede wszystkim zapachowo) odpowiada mi to połączenie... tak więc sobota upłynie mi pod wielkim smażeniem....
    pozdrawiam Was serdecznie
    wracam do moich "tajnych projektów" ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak tak, cynamon rowniez bardzo do rabarbaru pasuje :)
    Zycze udanych przetworow ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Hallo!

    What a beautiful blog you have!! I realy enjoy your pictures and food-recips.

    I have never been here before, but now I would like to follow you....

    See you soon again ;-)

    Hug from Lenemora

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...