niedziela, 9 listopada 2008

karolinka...


Ostatnio kupiłam mały bukiet „karolinki” – taką nazwę podała mi starsza Pani od której ją kupiłam. Tak naprawdę to nie wiem jaka jest poprawna nazwa tego krzewu, wydaje mi się, że jest to „jaśminowiec wonny” ale niestety nie udało mi się znaleźć zdjęć owocującej roślinki, więc nie jestem o tym do końca przekonana... ale wygląda bardzo fajnie, a owa Pani zapewniła mnie, że będzie długo ozdobą mojego domu, musi tylko stać w naczyniu bez wody... na zdjęciach zarówno od razu po zakupie, jak i 4 dni po... owoce wyschły, ale kolory nabrały głębi, i chyba taka wersja bardziej mi się podoba...

Zdjęcia kiepskiej jakości, za oknem szaro i ponuro, a nieobecność w domu w godzinach 8 – 18 niestety wyklucza możliwość zrobienia dobrych zdjęć przy sztucznym świetle (jednak moje zdolności jako „fotografa” są jeszcze baaardzo ograniczone...)



28 komentarzy:

  1. Ja niestety również nie wiem, jak nazywa się ta roślina, ale wygląda pięknie i faktycznie nawet jeszcze ładniej po wyschnięciu :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne zdjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marciu, fakt, owoce im bardziej wysychają tym ładniej wyglądają :))
    szukam tej nazwy, szukam i nic...

    Królewno :)) jakie miłe słowa :))
    dziękuję :)) tym bardziej, że wiem, ze nie są idealne...

    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam to dążenie do doskonałości i nie bądź wobec siebie krytyczna:)
    Ja tam przyjmuję zdjęcia jakie są,moje-bardzo niedoskonałe,nie mam odpowiedniego sprzętu,ani też wielkich w tym względzie ambicji,ale dla mnie ważne,co na zdjęciach.
    A Karolinka na Twoich zdjęciach wygląda tak jaką jest-delikatną i subtelną.
    Pozdrawiam słonecznie z P-nia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia ślicznej roślinki :))
    Rzeczywiście teraz, po tych kilku dniach wygląda interesująco...
    Pachnie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Festoon - ja po prostu patrząc na zdjęcia Waszego autorstwa widzę niedoskonalości w moich, a to światło nie tak, ostrość kiepska... stąd też moje obawy...

    czyli znasz "Karolinkę"??? ja w tym roku poraz pierwszy natknęłam się na nią i jestem nią zauroczona :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Joasiu :))
    dziękuję :))
    niestety nie pachnie...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze raz - anne to są najpiękniejsze zdjęcia jakie kiedykowliek widziałam u kogoś na blogu. Mówię serio... Na Twoim miejscu bym dała do wywołania i powiesiła w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ane,nie,nie znam Karolinki,niestety,ale dzięki Tobie poznałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. dziewczyny ale mi się "japa" śmieje :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ...królewna dobrze prawi...

    I popieram ją w całej rozciągłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie znam roślinki ale ładna jest, to fakt.
    Dziewczyny mają rację: foty świetne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Również napiszę że zdjęcia są b. ładne, bo to prawda :) Zwłaszcza trzecie i czwarte,
    pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do wywołania !Ja też się z tym zgadzam .Nie znałam wcześniej tej roślinki,podoba mi się zasuszona wersja.

    OdpowiedzUsuń
  15. jesteście Kochane Dziewczyny :)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też uważam, że co Ty w ogóle robisz przed komputerem, w te pędy do fotografa!

    Bukiety od starszych pań są takie kochane... Kiedyś jeden uratował mnie, gdy pędziłam na obronę koleżanki a wszystkie kwiaciarnie po drodze były akurat zamknięte. Od tego czasu zwracam baczniejszą uwagę na panie babcie sąsiadki i jeśli już kupuję kwiaty do domu, to raczej tylko u nich.

    OdpowiedzUsuń
  17. Saro :))
    gdy zdjecia zobaczył mój M to jego pierwsze słowa to: "jakie nieostre!"... więc fajnie, że choiaż Wam się podobają :))

    uwielbiam bukiety od starszych pań - letnie kwiaty prosto z ogródka, świeże, pachnące - także staram się kupować u nich :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Anno szepne Ci coś w tajemnicy: nie słuchaj swojego M.!!!:D Przynajmniej jeśli chodzi o zdjęcia:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. To jest śnieguliczka. Są też z białymi jagodami, śliczne są wszystkie. Piękna ozdoba, chyba rzeczywiście na całą zimę.
    http://www.kurowski.pl/pl/katalog.php?action=lisciaste&roslina=432&nazwy=2

    OdpowiedzUsuń
  20. Moinko :))
    bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję za znalezienie nazwy, za poświęcony czas :)))
    pozdrawiam
    ...to na pewno śnieguliczka...

    OdpowiedzUsuń
  21. ja też myślę, że to śnieguliczka (((:

    pięknie ją nam pokazałaś...

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna ta śnieguliczka:)
    Taka delikatna...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. ładniusie, takie troszkę zimowe już...

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo sympatyczna ta roślinka!

    OdpowiedzUsuń
  25. hej hooop,co nowego u Ciebie Anne?
    pozdrawiam,czekam na nowego posta:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Festoon :))
    dopiero sobie uzmysłowiłam, że od mojego ostatniego wpisu minęło 20 dni!!! zgroza!! wszystko się zbiegło z nową pracą, z innym czasem pracy i tym, że w domku jestem w zasadzie po 18 i jestem tak zmęczona, że nie pamiętam jak sie nazywam...

    wczoraj właśnie porobiłam nowe zdjęcia i obiecuję, że dziś wstawię :))

    dziękuję za pamięć... i muszę się przyznać, że chociaż to wyglądało, że nie ma mnie w sieci codziennie z kubkiem porannej herbaty zaglądałam i zaglądam do Was- tylko już na "rozmowę" brak czasu....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ...